Menu

Kinematografia okiem Bagiennika

Moje refleksje, i opinie na temat szeroko pojętego kina

Oldboy {Oldboy} 2003

bradesinarus

Witam!

Dziś zajmiemy się trochę kinematografią azjatycką. I nie! Nie trzeba będzie do tego celu robić sobie skośnych oczu! Na celowniku moich oczu niczym w polu rażenia "Dział Nawarony" stanął dziś " Oldboy"{Oldboy} w reżyserii Chan-wook Parka. I jaki będzie rezultat tego starcia? Jednostronny.

aaa

Wyobraź sobie, że pewnej nocy zostajesz porwany. Budzisz się w jakimś pokoju, który napewno nie jest twoim pokojem. Twoimi kompanami są telewizor, łóżko i coś co można by od biedy nazwać prysznicem. Nie wiesz dlaczego tam się znalazłeś a co co najgorsze nikt nie jest ci ani w stanie pomóc ani powiedzieć dlaczego jeteś tutaj więźniem. Przez twoją głowę przelatują setki myśli.  Zastanawiasz się kto mógłby ci zrobić coś takiego? Kto nienawidzi cię do tego stopnia? Czy jesteś złym człowiekiem? W międzyczasie twojej gonitwy z myślami  z telewizji dowiadujesz, się że ktoś zabił twoją zonę a ty jesteś głównym podejrzanym ponieważ twoje ślady znaleziono na miejscu przestępstwa. I tak mijają kolejne dni, miesiące a nawet lata. I nagle po latach więżienia nagle budzisz się. To nic, że to dach wieżowca. Najważniejsze, że jesteś wolny i z dala od tego przeklętego pokoju. I wtedy dzwoni telefon. Tajemniczy głos w słuchawce mówi, że to on odpowiada za twoje przetrzymywanie i daje ci pięć dni na dowiedzenie się kim jest. Co byś wtedy zrobił? Ja nie wiem co bym zrobił! Wiadomo co by zrobił  Chan-wook Park bo opowiedziana powyżej historia to właśnie punkt wyjścia omawawianego tutaj jego filmu. Filmu, który w 2004 zdobył Grand Prix na festiwalu w Cannes ( Dla niewtajemniczonych takie lepsze  Oscary!) i podobno zachwycił samego Quentina Tarantino (Podobno powiedział, że to jest bardziej tarantinowski film niż wszystko co on sam nakręcił) a czego jak czego ale twórcy "Pulp Fiction"{Pulp Fiction} czy "Bękartu Wojny"{Inglourious Basterds}  akurat gustu filmowego to akurat nie mogę odmówić. Mogłem wieć mieć wszelkie podstawy aby spodziewać się dzieła wielkiego kalibru. Tym bardziej słuchając krytyków, którzy trąbili jaki to ten film jest inny i niesamowity. Niestety to nie jest prawda. A przynajmniej nie całkiem. Dlaczego?

aaa I pierwsza połowa tego filmu rzeczywiście była taka jak można by się spodziewać. Intrygująca pokręcona wizualnie i łącząca w sobie mroczną tajemniczość Davida Lyncha np. z czasów "Miasteczka Twin Peaks" {Twin Peaks} z napięciem godnym najlepszych filmów Davida Fincera takich jak np. "Siedem" {Se7en} . Oglądając go widać tam nawet ten cały rys upodobniający go do twórczości Tarantino ( Ta cała przemoc., Część dialogów), który zauważyli krytycyi który zachwycił samego mistrza Quentina T. . I gdyby na tym  skończyli tzn. utrzymali cały film w tym klimacie to było ode mnie z czystym spokojem dziewięć a może nawet dziesięć gwiazdek. Ale nie! To nie w stylu azjatów! Oni chcieli pokazać, że  potrafią to zrobić lepiej niż inni. Tyle, że niestety przesadzili. Efektem tego jest druga połowa, na którą składa się ciąg coraz słabiej umotywowawanych i coraz mniej wiarygodnych zdarzeń, które w końcu doprowadzają do niemożliwie naciąganej, a przez to niezamierzenie śmiesznej końcówki, w której... O nie! Tak dobrze mieć ze mną nie będziecie! Aby dowiedzieć się jak to się kończy sami musicie przecierpieć ten film. Ja już to mam za sobą, zatem pozwolę tu sobie wtrącić kilka słów niekoniecznie na temat samego filmu choć po przemyśleniu bardzo z nim związanych. Nie rozumiem jak można było mając taki ciekawy materiał tak to zepsuć? Nie wiem są na to jakieś specjalne szkoły? Coś typu Lekcja1: Jak spartolić dobry scenariusz, Lekcja 2: Drewno. Jak z niego wyciosać aktorów do polskich seriali na przykładzie braci Mrok? Jeśli takie szkoły istnieją  to do takiej samej  chodzili twórcy kilku innych filmów np. "Blady Strach" {Haute Tension} czy nowy "Koszmar z ulicy Wiązów". Ale to nie o nich przecież tu mam pisać. A przynajmniej jeszcze  nie teraz. Może kiedyś ( O Koszmarze już napisałem). Dobra to teraz łyżka miodu do tej beczki dziegciu.

Aktorstwo

aaaff

Pod względem aktorskim ten film to zdecydowanie wysoki poziom i mimo, że to grający tu główną rolę Min-sik Choi (Czyli filmowy Oh Dae-su) zdecydowanie się wyróżnia to  Ji-tae Yu wcale nie pozostaje daleko w tyle mimo, że jego czas pobytu na ekranie jako antagonista jest zdecydowanie krótszy czasu.  O aktorce grającej główną rolę kobiecą nie będę się dłużej wypowiadał bo nie dość, że zagrała co najwyżniej przeciętnie to w moim przypadki azjatki, a tym bardziej koreanki to nie jest właściwy typ urody do tego typu produkcji. Ale jakby dali jakąś aktorkę z amerykańskich filmów (choćby i horrorów klasy B. Myślę, że znalazłoby się kilka odpowiednich) to u mnie z miejsca zyskaliby +10 do respektu. Pomarzyć dobra rzecz!

Zdjęcia

Klimatyczne. Genialnie budują tą atmosferę całkowitego wyalienowania pierwszej połowy filmu, a i później nie jest wiele gorzej. Nie wiem kto wykonał tą całą robotę bo nie chce mi się odczytywać tych wszystkich znaczków, ale zrobił coś fantastycznego. Ma szansę napewno na nominację a już napewno na "Bagiennika" za rok 2003

Muzyka

Jeśli ktoś ( tak jak ja na ten przykład) uważał, że muzyka Hansa Zimmera do "Incepcji" mistrzostwo świata powinien pomyśleć nad zmianą swojego zdania. Bo ta muzyka absolutnie powala nawet odrębnie od filmu. Tak jak poprzednik "Bagiennikowy" pewniak.

Podsumowanie:

Patrząc na to wszystko jeszcze raz to dochodzę do wniosku, że to nie jest aż tak zły film jak mogło mi się wydawać. Że jednak ilościowo rzeczy dobre przeważają nad tymi złymi. Tylko, że po prostu mi chodzi o jakość ale ten film po prostu zawiódł moje oczekiwania. Obiecał coś czego nie był w stanie spełnić. Pokazał, że od ciekawego pomysłu do pełnowartościowej fabuł droga daleka. I właśnie o to mam największy żal i chęć powiedzenia : Panie Parku! Oczko mu się odlepiło. Temu "Oldboy'u" . O to, że czuję się rozczarowany tym, że przez półtorej godziny czekałem na zaskujące zakończenie godne tej historii a dostałem trywialny i banalny produkt zakończeniopodobny.

Ocena:

*****/10 (A mogło być więcej. I to o wiele więcej...)

 

Tytuł: "Oldboy" {Oldboy}

Reżyseria: Chan-wook Park

Rok Produkcji: 2003

Kraj: Korea Południowa

Dystrybucja: Gutek Film

Galeria

cxxxdddxxx

 

 

 

© Kinematografia okiem Bagiennika
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci