Menu

Kinematografia okiem Bagiennika

Moje refleksje, i opinie na temat szeroko pojętego kina

Scott Pilgrim vs. the world (2010)

bradesinarus

Witam!

Na początek chcę się do czegoś przyznać. Nie rozumiem polskich dystrybutorów fimowych. Bo niby jak to się dzieje, że jakieś gniotowate produkcje typu tegoroczna "Zemsta Futrzaków" wchodzą do polskich kin niemal od razu, a na prawdziwe kinowe perełki musimy albo czekać, albo w ogóle u nas nie są wyświetlane? Jak to się dzieje, że np. tegoroczne oscarowe filmy nominowane za rok 2010 u nas wchodzą do kin dopiero teraz? Do takiego myślenia nakłonił mnie fakt, że dziś ( Już chyba po raz 8 albo 10) obejrzałem rewelacyjny film Edgara Wrighta, twórcy "Hot Fuzz-Ostre Psy" {Hot Fuzz} i "Wysyp Żywych Trupów" {Shaun of the Dead}, a mianowicie "Scott Pilgrim kontra Świat" {Scott Pilgrim vs. The world}, który u nas w Polsce wyszedł od razu na DVD.

ggg

Jak wspomniałem wg mnie ten film jest po prostu rewelacyjny ( Ale o tym już zdaje się wspomniałem) . Jednak zdaję sobię doskonale sprawę, że większość tego "nie kupi". Przeciętny bowiem odbiorca filmów ( nazwjmy go popcornożercą) ogląda filmy niezwykle powierzchownie, nie zagłębia się w nie, nie poszukuje ukrytych sensów i nawiązań. W skrócie widzie tylko jedną warstwę i to mu wystarczy, żeby uważać ten fim za niezrozumiały, pretensjonalny i przesadzony. Natomiast wytrawny koneser kina dostrzeże te wszystkie nawiązania, uda mu się dokopać do drugiej warstwy i  pokocha ten obraz.

sss

TEMATYKA

Z pozoru to jest kolejna opowieść o miłości ( Zreztą nic w tym dziwnego. 90% filmów jest o miłości, a pozostałe 10% o miłości w czasie wojny) jednak zupełnie różna od tych wszystkich bzdurnych  komedii romantycznych. Zwłaszcza tych Made in Poland.

AKTORSTWO

Wszystkie role zagrane dobrze, a nawet bardzo dobrze. Jednak zdecydowanie najbardziej wyróżnia się Kieran Culkin jako Wallace- współlokator głównego bohatera i gej, jednak nie tak przerysowany jak w większości tego typu postaci. Mary Elizabeth Winstead zdecywanie radzi sobie najlepiej spośród postaci kobiecych ( No może poza rewelacyjną i fajnie wystylizowaną na taką femme fatale z kina noir Brie Larson w roli byłej dziewczyny Scotta- Envy Adams) , choć chyba powinna raczej spróbować swoich sił w jakimś innym gatunku filmowym bo, mimo całej mojej do niej sympatii, uważam, że trochę zaczyna się zamykać w szufladce pod hasłem "kino SF i Horror". Michael Cera jakoś mi nie przeszkadzał jednak jak na głównego protagonistę to trochę za mało. Powinienem chcieć mu kibicować, a nie tylko patrzeć na jego wyczyny z entuzjazmem zamulonego żółwia. I oczywiście nie zapominajmy, że dobry film nie może się obejść bez dobrze zagranego Czarnego Charakteru. Jason Schwartzman robi to nawet bardzo dobrze.

tttgggggggggggg

MUZYKA

Kiedy za muzykę odpowiada jeden z gigantów amerykańskiej sceny niezależnej- Beck a na soundtrack znajdują się też utwory m.in. Rolling Stones to możemy być pewni, że powstaną bardzo interesujące i zapadające w pamięć brzmienia perfekcyjnie oddające nastroje panujące na ekranie.

jjj

MONTAŻ

Patrząc na naprawdę nowatorskie i wizualnie oszałamiające ujęcia w tym filmie to aż dziw bierze, że nie zostały one odpowiednio docenione i nie było przynajmniej nominacji do Oscara. Nie wiem może akademii filmowej namioty tlenowe się zepsuły?

SCENARIUSZ

Oparty na kultowej w USA serii komiksów Bryana Lee O'Malley ( Niestety nie dostępnych w naszym pięknym kraju mlekiem, miodem i modlitwą płynącym. A szkoda bo to naprawdę dobra rzecz). Wypełniony ciekawymi i żywymi dialogami oraz tuzinem fajnych postaci.

ZDJĘCIA

Pasują do ogólnego klimatu wizualnego szaleństwa.

PODSUMOWANIE
Ten film to tona pozytywnej energii, która eksploduje z siłą wulkanu. Arcydzieło! A co najważniejsze  zachwycający nie tylko krytyków ale też ludzi kina pokroju Kevina Smitha czy Quentina Tarantino co dla mnie jest wskaźnikiem jakości, bo bardzo obu panów szanuje. Dlatego tym bardziej szkoda, że nie wszedł na ekrany polskich kin ( Choć znając gust Polaków mierzony popularnością tych wszystkich głupkowatych "Avatarów", "Och! Karolów" i filmów o papieżu to raczej wielkiej kariery u nas bym mu nie wróżył, ale po prostu chciałbym go obejrzeć na wielkim ekranie bo to jednak zupełnie inne wrażenie). Dlatego wszystkim ten film polecam.

P.S.

A tu znaleziony w internecie fajny filmik zrobiony przez fanów dający przedsmak wrażeń.

OCENA

**********/10

 

TYTUŁ: Scott Pilgrim kontra Świat {Scott Pilgrim vs The World}

REŻYSER: Edgar Wright

ROK POWSTANIA: 2010

KRAJ: USA

DYSTRYBUCJA: -










 

 

© Kinematografia okiem Bagiennika
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci