Menu

Kinematografia okiem Bagiennika

Moje refleksje, i opinie na temat szeroko pojętego kina

Zombieland

bradesinarus

Witam!

zom

Dzisiejsze kino grozy cierpi na jakiś potworny dualizm. Z jednej strony powstaje coraz mniej filmów w starym stylu tzn. straszących czymś więcej niż tylko krwią, wnętrznościami, zarzynanymi jak prosiaki w rzeźni amerykańskimi nastolatkami oraz eksponowaniem nagich kobiet ( nie żebym miał coś przeciwko, ale to już się staje schematyczne). Z drugiej powstaje coraz więcej komedii grozy, czy wręcz parodii ( Mówię tu o filmach, które z założenia miały być parodiami a nie o tych filmach, które miały być horrorem na poważnie a wyszła im komedia). I mimo, że jak w każdym gatunku filmowym można tu trafić na w większości słabe produkcje ( Np. seria "Straszny Film" {Scary Movie}, z której dobra to była chyba tylko jedynka) to można trafić także na czystą perełkę. I właśnie dziś zajmiemy się taką perełką czyli "Zombieland" Rubena Fleischera

TEMATYKA

Na pozór najważniejszą tematyką tego filmu są Zombie i opanowanie przez nich Ameryki. Wiem, że dla wielu osób nie jest to ani jakoś przesadnie odkrywcza i nowatorska tematyka, bo filmów o nieumarłych w konwencji nie na poważnie powstało bardzo dużo, żeby wymienić chociażby "Wysyp Żywych Trupów" {Shaun of the living Dead} czy "Powrót żywych trupów" {Return of the living dead}ani zachęcająca do obejrzenia filmu bo po prostu ich organizm nie trawi Umarlaków ( Ich nie trzeba jeść ich trzeba zabijać strzałem w głowę). Jednak dla mnie po prostu taka tematyka w filmie pasuje ( parafrazując znane hasło reklamowe "Są Zombie jest impreza!"). A w dodatku tu zombie są tak naprawdę tylko dodatkiem bo tak naprawdę, aczkolwiek może to zabrzmi kolokwialnie, to jednak jest to film o relacjach międzyludzkich. Bo mamy tu i miłość pomiędzy rodzeństwem ( Little Rock i Wichita), miłość między Chłopakiem a dziewczyną (Wichita i Columbus) oraz męską przyjaźń (Tallahasse i Columbus).

zom

AKTORSTWO

Zdecydowanie bardzo mocny punkt tego obrazu. Główny bohater Columbus grany przez Jesse Eisenberga, (który w ubiegłym roku zdecydowanie zabłysnął rolą zalożyciela Facebooka przez  co trochę miałem problem przy oglądaniu bo za bardzo mi się kojarzył z tamtym  filmem) tutaj  daje sobie radę i pokazał spory aktorski potencjał, aczkolwiek on chyba zawsze musi grać jakichś takich komputerowych nerdów,  bo tak samo było przecież w "Social Network". Woody Harrelson (Filmowy Tallahasse) był jak zawsze luzacki i ironiczny jako badass, ale on przecież zawsze tak gra więc trudno żeby był w tym zły.  Emma Stone wyglądała obłędnie ( Ale ona chyba w każdym filmie tak wygląda) i dodatkowo pokazała pazurki jako wojownicza Wichita. Abigail Breslin jako Little Rock w mojej ocenie była najsłabszym punktem tego filmu wciśniętym chyba tylko po to by do kin przyciągnąć jak najwięcej młodzieży. Dla mnie to ona nadawała się tylko do odstrzału. O! I zapomniałbym o cameo Murraya, który rzeczywiści pokazał, że dobry aktor to i z małej rólki potrafi zrobić aktorską perełkę, i Amber Heard w zaskakującym wcieleniu.

ambheaemmwooeisasdzom

SCENARIUSZ

Tak jak już chyba pisałem wcześniej fajny pomysł na akcję to opanowanie Ameryki przez Zombie i pokazanie naszych bohaterów prawie jak ostatnich żywych ludzi. Swietne były też te wszystkie reguły jak przeżyć (Unikać łazienek, Nie zgrywać twardziela, zapinać pasy itp. ), które fajnie zostały wprowadzone w film głosem Eisenberga oraz w postaci śiwetnych scenek. Ale później ich przypominanie w prawie każdym ujęcia zaczęło już trochę nudzić. A teraz to na co zawsze zwracam uwagę czyli postaci (charakterologicznie zróżnicowane, każda miała swoją przeszłość i cel. ), dialogi ( Fajnie napisane i  z jajem) oraz humor ( Nabardziej rozbiła mnie scenka w Supermarkecie i muzyka jako detektor zombiaków).

emma

MUZYKA

Fajne rockowe brzmienia, które wpadają w ucho. Ale to już chyba norma, że w horrorach puszcza się mocną i dobrą muzykę ( No nie we wszystkich, ale w tych dobrych to dość często)

MONTAŻ/ZDJĘCIA

Muszę pochwalić robotę speców od spraw technicznych zatrudnionych przy tym filmie bo naprawdę wykonali kawał dobrej roboty. Te wszystkie przejścia jak: zwolnione tempo w scenie niszczenia sklepu z pamiątkami, Napisy o regułach jako istotny element scenografii, czy robicie szkła w scenie tytułowej naprawdę dają fajny efekt, który szkoda że jest tak rzadko wykorzystywany w innych produkcjach. Choć może to i lepiej bo nie spowszechniał.zom

PODSUMOWUJĄC

Tak jak pisałem na początku tego wywodu  w dziedzinie komediohorroru "Zombieland" to prawdziwa perełka gdyż zapewnie kawał dobrej zabawy, a poza tym jest dobrze napisana i zagrana. Już nie mogę się doczekać na drugą część, która planowana jest na przyszły rok, a która mam nadzieję będzie jeszcze lepsza od tej. A teraz mały kamyczek do ogródka polskiej kinematografii. Dlaczego tego filmu nie mogliby nakręcić polacy? Czego nam brakuje? Przecież akurat film o "Zombie" nie wymaga jakiegoś wielkiego budżetu by był fajny i klimatyczny. Dlatego apeluje. Panowie i Panie Reżyserzy! Zamiast kręcić kolejne wariacje nikomu nie potrzebnych  komedii romantycznych o niczym zacznijcie kręćic horrory! Bo dobry horror nie jest zły!

OCENA

*********/10

Tytuł: Zombieland {Zombieland}

Reżyser: Ruben Fleischer

Rok: 2009

Kraj: USA

Dystrybucja: United International Pictures Sp.z.o.o.

Gatunek: Horror, Komedia



 

© Kinematografia okiem Bagiennika
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci