Menu

Kinematografia okiem Bagiennika

Moje refleksje, i opinie na temat szeroko pojętego kina

Eagle Eye

bradesinarus
Witam! Chyba każdy kinoman wie, że poza gatunkami filmowymi ( Albo raczej nad zależy z której strony patrzeć ) możemy wyróżnić jeszcze inny podział dzieł filmowych a mianowicie na dobre ( Takie, które są komplementarną sumą wszystkich składników) i złe ( Będące idealnym przeciwieństwem poprzedniego podpunktu ). Jasne prawda? Otóż nie do końca. Istnieje bowiem kategoria filmów, których część elementów się wyróżnia a mimo to takie filmy nie klasyfikują się do kategorii dobre. Ja osobiście uważam takie kino za najgorsze ale w sumie pod względem jakości to nie są one takie złe. Dziś właśnie takiego filmu z trzecie kategorii czyli "Eagle Eye" w reżyserii D.J. Caruso

gg

Muszę, że chciałem obejrzeć ten film już dość dawno z powodu całkiem interesującyh opisów zapowiadających mroczny klimat, tajemnicę  i poruszenie tematu infiltracji społeczeństwa. Tak tylko tak samo było z filmem "Oldboy", który kusił intrygującym opisem i ciekawym początkiem a na koniec zaserwował tak dziwaczne, absurdalne i bzdurne zakończenie, że aż można zwątpić w kinematografię. I ten film jest trochę ( ale nie dużo bo też serwuje nam jakieś kosmiczne zakończenie tyle, że mające przynajmniej jakieś oparcie w fabule czego o tamtym zdecydowanie nie można powiedzieć mimo najszczerszych chęci) lepszy od tamtego. Mimo to nie jestem w pełni zadowolony bo nie tego się spodziewałem.

TEMATYKA

Tu właśnie tkwi jeden z powodów, dla których chciałem obejrzeć ten film. Zresztą sami powiedzcie czy to

"Dwójka nieznajomych, Jerry Shaw (w tej roli gość o trudnym do zapamiętania nazwisku i imieniu więc musiałem sprawdzić jak się nazywa czyli Shia LaBeouf) oraz Rachel Holloman (Znajdująca się na mojej liście najładniejszych aktorek i to chyba na dość wysokim miejscu Michelle Monaghan) zostanie połączona jednym, dziwnym telefonem od kobiety, której nigdy nie spotkali. Zostają wciągnięci groźbą przez nią w niebezpieczną grę, która korzystając z technologii, kontroluje każdy ich ruch. Nieznajomi, zwyczajni sobie ludzie, stają się najbardziej poszukiwanymi przestępcami w całej Ameryce. Decydują się na współpracę z wrogiem który nie ma twarzy, by walczyć o życie nie tylko swoje, ale całego narodu."

nie brzmi zachęcająco nawet pomimo tego, że podobnych filmów o infiltracji było już kilka ( Np. rewelacyjny "Wróg Publiczny" {public Enemy})?

AKTORSTWO

Jak na blockbuster, który z reguły nie ma Oscarowych aspiracji to aż dziw, że udało się zgromadzić całkiem dobrych aktorów. Dwójka aktorów w głównych rolach czyli LaBeouf i Monaghan jakby ktoś nie wiedział tworzą całkiem wyraziste kreacje i sprawiają, że ich charakterom rzeczywiście chce się kibicować. jest to tyle dziwne, że wielu filmom np. recenzowanej przeze mnie tu niedawno "Zamieci" taka sztuka się nie udaje i to rozbiaj cały film. Ale to nie pierwszoplanowe gwiazdy tak naprawdę świecą tu najjaśniej. O dziwo najlepiej gra tu Billy Bob Thornthon ( którego występ był dla mnie tak wielkim zaskoczeniem, że nie wiedziałem czy tą rolę gra on czy ktoś łudząco do niego podobny), który przypomina mi trochę postać stworzoną przez Tommy'ego Lee jonesa w "Ściganym"

P.S.

największym błędem, choć nie wiem na ile wynikłym ze scenariusza a na ile będącym castingowym błędem było moim zdaniem obsadzenie w roli głównej heroiny Michelle Monaghan. I nie chodzi mi tu o kwestię talentu czy urody bo to ta aktorka ma na swoim miejscu. Chodzi mi raczej oto, że mogłaby raczej grać matkę swojego ekranowego partnera niż jego niunię. Nie mogliby w tej roli dać jakiejś młodziej wyglądającej aktorki?

SCENARIUSZ

Jeżeli szukamy przyczyny dlaczego ten film jest taki jaki jest to wydaje mi się, że przede wszystkim tu powinniśmy zacząć. Tu tkwi odpowiedź. Ale zacznijmy najpierw może od tego co im się udało. Otóż świetnym pomysłem powiązanie akcji ze współczesnym i wciąż aktualnym problemem jakim jest tzw. Wojna z Terroryzmem. Wprowadzeniem do filmu staje się więc sekwencja otwieracająca film a pokazująca kulisy polowania na jakąś grubą terrorystyczną rybę. ( każdy chyba dostrzerze tu wyraźną szytą grubymi nićmi aluzję do Osamy Bin Ladena), która intryguje i zdecydowanie powoduje, że widz chce odpowiedzi na najważniejsze pytanie wszechczasów: "Co będzie dalej?". A dalej mamy jeszcze lepiej czyli prowadzoną przez władzę Infiltrację Społeczeństwa za pomocą najwymyślniejszych cudenek technologicznych czyli coś co pomału staje się naszą codziennością. Zreszt ą wystarczy spojrzeć na wiszące wszędzie kamery monitoringu. Niestety z biegiem czasu ta wizja staje się coraz bardziej przefajnowana i w miejsce trudnej do wyobrażenia ale teoretycznie możliwej omnipotencji jakiejś tajemniczej organizacji potrafiącej wpływać na ruchy pociągów okazuje się, że za wszystkim stoi zbuntowany i obrażony na cały świat superkomputer, który został stworzony przez Pentagon w jakimś tajemmniczym celu. Zresztą sam motyw infiltracji był zdecydowanie lepiej i poważniej pokazany w innych filmach np. wspomnianym juz "Wrogu Publicznym"

MUZYKA

O muzyce mogę powiedzieć tylko to co pisałem tu już na blogu wielokrotnie w notkach poświęconych innym pozycjom: To konfekcja. Doskonale buduje nastrój i komponuje się z obrazem ale nie nadaje się do słuchania w oderwaniu od filmu przez co chyba nie zostanie w jakiś szczególny sposób zapamiętana.

SPRAWY TECHNICZNA

Tu też solidna robota. Na szczególne wyróżnienie (mam nadzieję, że to nie tylko patriotyzm ale jednak rzeczywiście tylko ich wartość) zasługują rewelacyjne zdjęcia naszego rodaka Dariusza Wolskiego, o których rzecywiście można powiedzieć, że robią różnicę.

PODSUMOWANIE

Po przyjrzeniu się wyżej opracowanemu opracowaniu ktoś mógłby powiedzieć, że to jednak nie jest taki zły film bo plusy dodatnie liczbowo przeważają nad plusami ujemnymi. Tak tylko te niedostatki w postaci plusów ujemnych mimo, że nieliczne są ciężkie swoją doniosłością i sprawiają że film zamiast być dobrym dziełem w granicah 7-8 staje się dziełem na 5.

OCENA ***** (5/10)

Tytuł; Eagle Eye

Reżyser: D.J. Caruso

Występują: Shia LaBeouf, Michelle Monaghan, Rosario Dawson, Billy Bob Thornthon

Rok: 2008

Kraj: Niemcy, USA

Gatunek: Thriller, Akcja

Dystrybutor: United International Pictures Sp z o.o.


© Kinematografia okiem Bagiennika
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci