Menu

Kinematografia okiem Bagiennika

Moje refleksje, i opinie na temat szeroko pojętego kina

Kolekcjoner Kości {Bone Collector}

bradesinarus
Witam! Dzisiejszą i jakby na to nie patrzeć świąteczną notkę chciałbym poświęcić adaptacjom filmowym, a konkretnie jednemu z najbardziej chyba znanych thrillerów. Ale najpierw pytanie. Czy zdarzyło wam się kiedyś by czytając jakąś książkę powiedzieć "Wow! To materiał na dobry film!"? Bo ja wiele razy. Jedną z takich książek był właśnie dzisiejszy bohater- Powieść autorstwa Jeffreya Deavera "Kolekcjoner Kości"

pla1

Na początek muszę powiedzieć, że długo nastawiałem się na ten film. I to z kilku powodów:

1. Podobał mi się literacki pierwowzór i jakoś tak podświadomie nie chciałem żeby go zmasakrowano

2. Lubię takie klimaty ( Chyba już niejednokrotnie na tych łamach pisałem, że dla mnie takie historie to filmowy samograj, przy których nawet nie trzeba reżysera bo wszystko kręci się samo)

3. Chciałem zobaczyć czy Denzel Washington czyli jakby na to nie patrzeć bardzo dobry aktor poradzi sobie z rolą, która narzuca na niego takie ograniczenia ( Dla tych, którzy nie widzieli filmu badź nie czytali książki { Są tu tacy?} informacja Lincoln Rhyme, w którego postać wcielił się wyżej wymieniony pan był w książce niemal całkowicie sparaliżowany po wypadku jakiego doznał przeszukując miejsce zbrodni)

Ale wiedziałem też, że Hollywood chodzi czasem własnymi drogami i nawet z dobrej książki potrafią wykręcić mało apetyczny pasztecik, który z odpowiednikiem wspólny ma tylko tytuł i ( choć to nie zawsze imiona bohaterów). Tu na szczęście jakoś udało się tego uniknąć ( Noi nie zawsze ale o tym wspomnę później). teraz przejdźmy do analizy:

TEMATYKA

Jak zapewne już wspomniałem tematem tego filmu jest po raz kolejny po takich filmach jak chociażby "Siedem" czy "Milczenie Owiec" psychol, który czerpie radość z zabijania dla samego zabijania i wymyślania coraz bardziej przerażających metod a przy okazji bawienie się w kotka i myszkę z nowojorską policją podrzucanie im skomplikowanych wskazówek, które zdają się wskazywać jakąś starą książkę pt. "Kolekcjoner kości" a będącą swoistym Pitavalem nowojorskim. Śledztwo w tej sprawie powierzono młodej policjantce Amelii Donaghy ( Granej przez Angelinę Jolie), która dostaje niejako do pomocy niegdyś najlepszego kryminologa a dziś inwalidę Lincolna Rhyme'a. I tak naprawdę to co napisałem powyżej to clou całego filmu.

OCENA: 9/10 ( Dla mnie za samą obecność psychola to ocena jest jak najwyższa)

AKTORSTWO

Teoretycznie też powinna tu być wysoka nota bo aktorzy grający parę głównych bohaterów należą do hollywoodzkiej śmietanki. Tak! Tylko teoretycznie to Polska ma szanse na Mistrzostwo Świata w Piłce Nożnej gorzej z praktyką. I tu mamy do czynienia z podobnym casusem. Głównym problemem jest to, że jedno z ogniw łańcucha tu nie pasuje bo o ile Denzel Washington mający trudne zadanie wcielenia sie w osobę sparaliżowaną i ograniczenia z tym związane wywiązał się ze swojej roli znakomicie i udało mu się sprawić żeby widz uwierzył w jego postać. tak to co w tym filmie grała ( o ile to w ogóle można nazwać grą dla mnie to było tylko wyglądanie) Angelina Jolie to jakieś dno. W ogóle dla mnie nietrafiona decyzja obsadowa. Postać Amelii, która w książek wzbudza jakieś tam nawet pozytywne emocje tu jest tylko wyjątkowo irytująca i jeśli skłania do jakiejś refleksji to tylko typu "Niech ona w końcu dostanie kulkę". Tak off the record to muszę przyznać, że w ogóle nie rozumiem fenomenu tej aktorki. Przecież ani ona specjalnie ładna ani utalentowana. Pod każdym z tych względów znajdą się setki lepszych aktorek. Tylko pogratulować agentów! Bohaterowie drugoplanowi są niestety sprowadzeni tylko do roli tła chodź jeśli miałbym spośród nich kogoś wyróżnić to byłby to ten kolega Lincolna Rhyme'a o imieniu Eddy. Może i nic konstruktywnego nie wniósł ale dzięki niemu przynajmniej było choć trochę luźniej.

OCENA: 6/10 ( Tylko za rolę Washingtona, dodałem kilka punktów powinno być o wiele niżej)

SCENARIUSZ

Największą zaletą jest to, że w oparciu o genialną powieść udało się nie zrobić z tego jakiejś niestrawnej papki typu 'Weźmy tylko tytuł i bohaterów a ręsztę wymyślmy sobie sami" tylko wciągający film, który dla kogoś kto nie czytał książki może być nawet arcydziełem. Ja niestety nie mogę tak powiedzieć       z powodu szacunku do ksiązki. W mojej opinii to jest film co najwyżej średni, który mógł być dobry. Czego zabrakło? Moim zdaniem jednak mimo takiej tematyki trochę inwencji scenarzystów. Bo co to za thriller z jedyną dobrą sceną ulokowaną dopiero w zakończeniu ?( Mam tu na myśli ostateczną rozgrywką mięszy protagonistą a antagonistą, który przywodzi na myśli "Okno na Podwórze") W książce to wszystko było jakieś bardziej wciągające nie odczuwało sie tych przestojów a także wydaje mi się, że morderca był jakby bardziej wprowadzony w treść a nie tak, że jego tożsamość wyskoczyła jak Filip z  konopii. O zmianach w stosunku do książki ( zmiana koloru skóry bohatera, zmiana nazwiska bohaterki, zmiana koloru włosów bohaterki, zamiana płci jednej z postaci, pominięcie kluczowego w książce wątku) czy romansie bohaterów między którymi wyraźnie brakuje chemii nie wspomnę.

OCENA: 4 /10 ( Za sentyment do książki)

MUZYKA

Nic specjalnego. taka typowa hollywoodzka konfekcja

OCENA 5/10

SPRAWY TECHNICZNE

Jeśli jesteśmy przy tym punkcie to po pierwsze znaczy, że zbliżamy się do końca a po drugie, że warto tu na moment pochylić się nad zdjęciami bo to jest jeden z punktów za który warto ten film pochwalić. Mroczne, stonowane i można by nawet powiedzieć "brudne" ujęcia pasują do tego filmu tworząc niesamowity klimat. Reszta na przykład montaż czy efekty specjalne się nie wyróżniają.

OCENA 7/10

PODSUMOWUJĄC

Jestem zawiedziony. Naprawdę spodziewałem się lepszej ekranizacji jednej z moich ulubionych powieści kryminalnych. Mimo, że nie jest to najgorszy film w tej tematyce ( Ba! Przy takim "Alfabecie Mordercy" {Alphabet Killer} (Film opisany na blogu) to nawet arcydzieło ale zdecydowanie mogło i powinno być lepiej.

OCENA FILMU

******/10 (6/10)

TYTUŁ: Kolekcjoner Kości {Bone Collector}

REŻYSER: Phillip Noyce

WYSTĘPUJĄ: Angelina Jolie, Denzel Washington, Queen Latifah, Luis Guzman

ROK: 1999

KRAJ: USA

GATUNEK: Kryminał, Thriller

DYSRYBUCJA: Syrena EG











© Kinematografia okiem Bagiennika
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci