Menu

Kinematografia okiem Bagiennika

Moje refleksje, i opinie na temat szeroko pojętego kina

W Chmurach {Up in the air}

bradesinarus
Witam!Patrząc na to jak dawno tu nie pisałem ( Cały dzień! Wow! Szmat Czasu)czuję, że nadszedł odpowiedni moment by napisać jakąś notatkę. I to w dodatku będącą recenzją filmową tak, żeby nikt nie pomyślał, że ten blog to tylko zarasta mchem, kurzem i wszystkim tylko nie meritum czyli recenzjami. Garçon! Co dziś mamy w menu? Ach tak. Pamiętam! Nominowany do Oscara w 2010 roku film Jasona Reitmanna "W Chmurach"

pla1

Nie wiem co mnie natknęło, żeby obejrzeć ten film. Bo, jeśli ktoś jeszcze nie zauważył, takie filmy to po prostu nie mój klimat. Ja wolę zdecydowanie mroczniejsze opowieści typu jakiś horrorek lub mindf**k a nie kolejną- tryliardową wariację opowieści o miłości. Zrozumcie! To nie o to chodzi, żeby ja miał coś przeciwko miłości jako takiej bo miłość jest pewnie fantastycznym uczuciem, które kiedyś będzie mi dane przeżyć. Chodzi mi raczej o to, że w nadmiarze to niezdrowy może być nawet tort czekoladowy, a mam wrażenie że różnymi wariancjami tego wymienionego wyżej uczucia jesteśmy atakowani zewsząd prawie w tym samym ( A może nawet w większym. Ktoś powinien to zmierzyć ) natężeniu co jakimiś bzdurnymi twierdzeniami naszych politytków. Czy ktoś może mi wytłumaczyć popularność tego zjawiska? Tej całej manii tworzenia identycznych i idiotycznych seriali, typu "Klon- Telenowela o Owieczce Dolly", M jak Migrena" czy "Dom nad Wysypiskiem"? Ja tego nie rozumiem i dlatego z dużą rezerwą podszedłem do tego filmu. I jak się okazało trochę słusznie a trochę nie.

TEMATYKA

Nie oszukujmy się i zaznaczmy to od razu. To nie jest jakoś super mega głęboki film z dziesiątym dnem, który każdy może sobie odczytać na dwanaście sposobów. To jest prosta jak konstrukcja cepa historia więc wystarczy tu wstawić ogólny opis fabuły i przejść do dalszego znacznie ciekawszego etapu. O.K.? Bohater filmu, grany przez Georga Clooney'a nazywa się Ryan Bingham  i jest prawdziwym profesjonalistą. jego specjalizacją jest "doradztwo dotyczące zmian w karierze zawodowej" czyli eufemistycznie ujęte zwalnianie pracowników w imieniu prezesów i dyrektorów różnych firm. Jego życie to ciągła podróż, jego mieszkanie to tylko puste miejsce a mimo to w entuzjastyczny sposób przystosował się do świata szybkości, technologii, komfortu, realizowania osobistych ambicji ze wszystkimi towarzyszącymi im materialnymi wygodami. To facet, który gładko wiedzie niczym nie zmącone życie, pełne wygód.. Wszystko zaczyna się Podczas jednej z podroży poznaje Alex, która staje się dla niego swoistym katalizatorem zmian. Dzięki niej zaczyna myśleć o zmianie stylu życia. Czy tak się stanie? Nie będę zdradzał ale przynajmniej jak dla mnie opis nie brzmi zachęcająco

AKTORSTWO

Obiecywałem, że ten punkt będzie znacznie ciekawszy? No i dokładnie tak jest. Na początek chciałbym powiedzieć, że chyba nie ma w tym filmie jakoś wyjątkowo źle zagranej roli. Nawet George Clooney w tym filmie mi nie przeszkadzał w odbiorze ( Nie wiem dlaczego, ale ilekroc oglądam z nim jakąś rodukcję to niesamowicie mnie irytuję jego manieryczny sposób grania typu "patrzcie jaki jedtem wyluzowany"). Ale zdecydowanie w tym filmie mamy postać, która wybija się ponad przeciętność i świeci najjaśniej w tej całej konstelacji. Tak zgadliście! Chdzi mi o Annę Kendrick wcześniej mi znaną tylko z drugoplanowej roli w "Scott Pilgrim kontra Świat". Tu zagrała rolę asystenki Georga C. i muszę przyzanać, że z tej postaci emanował taki wdzięk i charyzma, że gdyby to była energia elektryczna to mogłaby nią zasilać Nowy Jork przez trzy miesiące, a może i dłużej. I nie! Nie ma tu żadnego wpływu fakt, że jest prawie idealnie w moim typie. Uroda to nie wszystko. Ona por prostu ma talent a jej rola jest jedną z anajlepszych jakie widziałem od długiego czasu. A poza tym prawie jak wiadomo  robi tu wielką różnicę. Dziewczyna jest ładna muszę to przyznać, ale Mary Elizabeth Winstead przy niej to jak TGV przy pociągach PKP ( Prywatnie są przyjaciółkami by the way!)

SCENARIUSZ

O dziwo o scenariusz też ma do napisania raczej superlatywy.

Po pierwsze: Chcę pochwalić to, że wreszcie obejrzałem amerykański film, który pokazuje, że Ameryka to nie składa się tylko z wielkich metropoli typu Nowy Jork i Los Angeles oraz pustkowia Teksasu z szalejącymi na nich psychopatami.

Po drugie: Bardzo dobrym pomysłem było podanie ciężkiej problematyki w lekkiej formie

- Po trzecie: Przyjemnie się to ogląda mimo kilku niepotrzbnych dłużyzn i wątków

- Po czwarte: Mam tylko jeden minus jakim jest to, że w ostatecznym rozrachunku historia chyba trochę zbacza z głównego tematu i dryfuje w stronę taniego sentymentalizmu i zabawności na siłę. Ale to da się znieść. Zwłaszcza, że ostatecznie film jednak wraca na właściwy kurs czyli poważnej i refleksyjnej opowieści o współczesnym świecie.

MUZYKA

Ścieżak dźwiękowa zdecydowanie zsługuje na pochwały bo takie klimaty jakie zaserowali nam twórcy zdecydowanie do tej opowieści pasują. prawdę mówiąc tworzą idelany klimat zadumy i nie wyobrażam sobie, żeby naprzykład rozbrzmiewała tu muzyka heavymetalowa.

SPRAWY TECHNICZNE

Montaż i inne tego typu sprawy były praktycznie nie zauważalne i poza nielicznymi fajnymi przejściami nie ma ani co pod tym wzglądem zganić, ani co pochwalić.

PODSUMOWANIE

Mimo całego mojego dość wysokiego sceptycyzmu w odniesieniu do tego seansu muszę powiedzieć, że film miło mnie zaskoczył i naprawdę oglądanie nie było torturą ale przyjemnością. Oczywiście nie zaszkodziło by mu wsadzenie tam bardziej wyrazistego czarnego charakteru ( Albo jakiegokolwiek, i nie mówię tu o kolorze skóry) czy większej ilości wybuchów (Stara filmowa prawda: Im więcej wybuchów tym lepszy film.) ale i tak nie ma na co narzekać.

OCENA

******** (8/10)

TYTUŁ: "W Chmurach" {Up in the air}

REŻYSER: Jason Reitman

OBSADA: George Clooney, Vera Farmigia, Anna Kendrick

ROK: 2009

KRAJ: USA

GATUNEK: Dramat, Komedia

DYSTRYBUCJA: United International Pictures Sp z o.o.





 

© Kinematografia okiem Bagiennika
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci