Menu

Kinematografia okiem Bagiennika

Moje refleksje, i opinie na temat szeroko pojętego kina

Filmowy Remanent część 5. ( 2 )

bradesinarus

Witam!

Jako, że wczorajszym wpisem nie wyczerpałem tematu filmów ostatnio obejrzanych z dziedziny horror, kontynuuje dziś. 

Hotel Zła {Fritt Vilt}

CP

Reżyseria: Roar Uthaug

Obsada: Ingrid Bolso Berdal, Viktoria Winge, Rune Melby

Kraj: Norwegia

Rok: 2006

Gatunek: Horror

Czyli szczypta filmowej horrorowej egzotyki bo do tej pory Norwegia kojarzyła mi się głównie ze skokami narciarskimi i zimnem niż filmami grozy. Grupa nastolatków jedzie w góry poserfować. Znajdują opuszczony hotel. Zaczyna się zamieć. Okazuje się, że hotel nie był tak opuszczony jak się wydawało. O.K. Czyli powrót do starych straszaków .Norma. Taki film spokojnie mogliby zrobić amerykanie lokując akcję w Teksasie albo Górach Skalistych.

Aktorstwo: 5/10

(Bohaterowie są wiarygodni i dają się lubić)

Scenariusz: 7/10

( Nie można powiedzieć, że jest wyłącznie stworzony na zasadzie "kopiuj wklej" z amerykańskich hitów typu "TCM". Próbuje grać przyzwyczajeniami widza i ukazuje wiarygodną historię mordercy. )

Tematyka: 5/10

( Ogólnie nic nowego. Zwykły survival)

"Walory artystyczne": 7/10

( No! Chociaż są tu tylko dwie dziewczyny to ogólnie rzecz biorąc jest na czym zawiesić oko)

Muzyka: 6/10

( Taki średniaczek. Tylko muzyka towarzysząca napisom końcowym " All my friends are dead" wyróżnia się ponad przeciętność)

OCENA: 6/10

***

Hotel Zła 2 {Fritt Vilt 2}

FV@

Reżyser: Mats Stenberg

Obsada: Ingrid Bolso Berdal, Marthe Snorresdotter Rovik, Kim Vifladt

Kraj: Norwegia

Rok:2008

Gatunek; Horror (Slasher)

Czyli bezpośrednia kontynuacja pierwszej części tylko tym razem głównym miejscem akcji staje się szpital, do którego przewieziona zostaje bohaterka grana przez Ingrid Bolso Berdal, która jako jedyna przetrwała poprzednią rzeźnię. Zgodnie z niepisanymi prawami sequelu jest mocniej, krwawiej i szybciej i chyba trochę więcej sensu. Nie będę ukrywał. Dla mnie to najlepszy film z całej opisanej tu czwórki. 

Aktorstwo: 7/10

( Aktorstwo głównej bohaterki to wysoki poziom i bardzo dobrze oddała to jak wyobrażałbym sobie co musiałaby czuć osoba w jej sytuacji. I gdyby tylko pod tym względem oceniać ten film oceną byłaby 9. Niestety. Pozostałe postaci, no może poza mordercą, który rzeczywiście sprawia dość przerażające wrażenie nie są równie dobrze zagrane, a wręcz wyglądają jakby ktoś je wyciął z tektury i postawił)

Scenariusz: 7/10

( Nie jest to wiernopoddańcze kopiowanie poprzedniego schematu i to  się chwali. Zawsze jest mile widziana próba unowocześnienia schematu. Choć w końcówce, finałowa konfrontacja odbywa się i tak w hotelu)

Tematyka: 5/10

( Znów to tylko survival)

"Walory Artystyczne": 8/10

9 Już tradycyjnie w tej serii jest na czym zawiesić oko)

Muzyka: 5/10

( Znów nic specjalnego)

OCENA: 6,4 /10

***

© Kinematografia okiem Bagiennika
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci