Menu

Kinematografia okiem Bagiennika

Moje refleksje, i opinie na temat szeroko pojętego kina

Filmowy Remanent część 7. ( 2 )

bradesinarus

Witam!

Bez zbędnego i przydługiego wstępu, kontynuujemy naszą podróż przez obejrzane w ostatnim ( i nie tylko, bo umieszczam tu głównie zaległości). 

1. Topór 2 {Hatchet 2}

T2

Reżyseria: Adam Green

Obsada : Tony Todd, Kane Hooder, Tom Holland, Danielle Harris

Rok Wydania: 2010

Produkcja: USA

Gatunek: Horror, Komedia

Nie wiem, co takiego jest w tym miejscu ( Znaczy wiem- pieniądze, ale udaję, że to może być coś znacznie głębszego, poza samym bagnem o.c.) co sprawia, że  po całkiem udanej pierwszej części znów wracamy na potworne bagna Luizjany, aby spotkać się ze starym znajomym Victorem Crowleyem. Tylko tęsknota czy też jakaś głębsza historia do opowiedzenia? I przede wszystkim podstawowe pytanie: Czy to się może po raz drugi udać? Okazuje się, że nie. I to nawet mimo faktu, że tym razem pan Green podszedł do sprawy trochę bardziej ambitnie dodając "bohaterowi" ( O ile można go tak nazwać ) motywację (Tak! To już nie jest łażenie i zabijanie przypadkowych ludzi tym razem chodzi o zemstę! Więcej nie powiem bo zdradziłbym jedyny warty uwagi punkt tego filmu) i zatrudniając do roli głównej starą horrorową wyjadaczkę ( m.in. seria "Halloween") Danielle Harris. Tylko po prostu to wszystko jakoś nie współpracuje. 

Aktorstwo 6/10

 ( Zdecydowanie większa niż w jedynce rola Tony'ego Todda, Znów pojawiający się Kane Hooder i Danielle Harris to jedyne zapamiętywalne. Reszta obsady mdła jak zjedzenie 100 litrów budyniu)

Fabuła 5/10

( Tak jak wspomniałem: Próbuje być ambitna jednak jakoś jej to nie wychodzi i te klisze gatunkowe, których umiejętne wykorzystanie tak chwaliłem przy jedynce tym razem po prostu wyglądają jak tania zrzynka)

Scenariusz 4/10

( Przede wszystkim nie emocjonujący {oglądałem go jakichś czas temu i już nic z niego nie pamiętam} ze złym rozrysowaniem postaci {Szczególnie ta blondynka znana już z poprzedniej części, ale też zupełnie nie wykorzystany potencjał postaci Tony'ego Todda} i trochę rozczarowującym zakończeniem {myślałem, że zakończą to w mega iście bombastycznym stylu a tu klops})

Sprawy techniczne: 6/10

(Wyjaśnienie takie samo jak przy pierwszej części)

Walory estetyczne: 7/10

( Znów w sumie to samo mógłbym napisać co wyżej z tym, że tym razem tylko Harris wystaje jakoś wyraźniej ponad normę)

Ocena 6/10

( To w sumie nie jest jakoś bardzo zły film i zdecydowanie lepiej obejrzeć ten niż np. Porę Mroku. Jednak rozczarowuje jako pozbawiony ikry sequel świetnej pierwszej części.)



 

 

 


© Kinematografia okiem Bagiennika
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci