Menu

Kinematografia okiem Bagiennika

Moje refleksje, i opinie na temat szeroko pojętego kina

Filmowy Remanent część 13.

bradesinarus

Witam!

Żeby nie marnować czasu napiszę tylko parę słów wstępu a potem przejdę do meritum. Zdarzyło mi się obejrzeć ostatnio "Wschodzące Słońce" {Rising Sun} i tak jak lubię filmy z reguły filmy z Seanem Connery, tak jak nie przeszkadza mi zbytnio Wesley Snipes, tak ich wspólny film był po prostu... nijaki i stanowił dla mnie olbrzymie rozczarowanie. Co z tego bowiem, że zdecydowanie był potencjał na mroczny kryminał. Nie mam w zwyczaju oceniać filmu za to jaki mógłby być tylko za to jaki jest. A że jest średnio bo twórcom się nie chciało, to i mnie się nie chcę więc nie będę się w niego zbytnio wgryzał i pisał rozwlekłych elaboratów tylko przedstawię ocenę poszczególnych jego elementów i końcową bez uzasadnienia dlaczego tak a nie inaczej.

WS

Tytuł: Wschodzące Słońce {Rising Sun}

Reżyser: Philip Kaufman

Obsada: Sean Connery, Wesley Snipes, Harvey Keitel, Cary-Hiroyuki Tagawa

Rok: 1993

Kraj:USA

Gatunek: Kryminał

Obsada:

9/10

Fabuła:

4/10

Innowacyjność:

4/10

Sprawy Techniczne

6/10

Muzyka

6/10

Walory Estetyczne

6/10

OCENA OGÓLNA

6/10

© Kinematografia okiem Bagiennika
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci