Menu

Kinematografia okiem Bagiennika

Moje refleksje, i opinie na temat szeroko pojętego kina

Filmowy Remanent część 14. ( Świąteczna )

bradesinarus

Witam!

Jako, że znowu zaszła sytuacja typu "Obejrzałem kilka filmów a nie chce mi się tworzyć osobnej notki dla każdego" to dziś wracamy do tego nieco zapomnianego formatu wpisu.

1. Piotrek Trzynastego

Piotrek Trzynastego

Reżyseria: Piotr Matwiejczyk

Obsada: Piotr Matwiejczyk, Weronika Rosati, Dawid Antkowiak, Magdalena Kielar

Kraj: Polska

Rok Produkcji: 2009

Gatunek: Komedia, Horror

Od bardzo dawna, a praktycznie to od usłyszenia z tydzień temu kilku dobrych słów  na jego temat od kolegi,  przymierzałem się do  tego filmu i to nawet mimo, że do tej pory kino grozy ( czy nawet kino polski ogólnie zwłaszcza w segmencie popularnym czyli domenie tych wszystkich komedii traumatycznych) made in Poland kojarzyło mi się niezbyt pozytywnie ( ale nie ma reguły bo taki np. Lokis czy nawet obejrzany niedawno "Dla ciebie i 0gnia" bardzo mi się podobały). Jednak to nie miał przecież być horror w 100% na poważnie tylko taka raczej parodia tego gatunku. Taki polski "Straszny Film". A poza tym uwielbiam przecież wszystkie horrory ( no może z wyjątkiem tych złych, które uwielbiam niszczyć).  I jak wypadła konfrontacja? 

Bardzo udanie. Na początek warto by jednak było zaznaczyć, że jest to produkcja kina niezależnego czyli nie można się tu spodziewać jakichś nie wiadomo jak wypicowanych efektów specjalnych w postaci realistycznych wybuchów czy zbyt wielkiego widoku odrąbywanych kończyn ( Jest w sumie jedna... a nie dwie { O ile to się w ogóle może liczyć jako kończyna}). Więc jeśli ktokolwiek tego właśnie oczekiwał i na to kładzie w horrorach największy nacisk to się zawiedzie. Dla mnie osobiście liczy się stworzenie fajnych i sympatycznych bohaterów, co najmniej poprawna gra aktorska ( O dziwo żadna aktorska kreacja nie raziła w jakiś wyjątkowo karygodny sposó brakiem aktorskich umiejętności, co darzyło się niestety przy "Dla Ciebie i Ognia" )  oraz w miarę wciągająca akcja, a to właśnie tutaj dostaliśmy. Było z czego się pośmiać ( choć to zdecydowanie bardzo specyficzny humor i momentami dowcipy nie są zbyt wysublimowane) 

Ogólnie jeśli ktoś lubi i zna klasykę horroru to zdecydowanie polecam ten film, który jest najlepszym dowodem na to, że to w kinie niezależnym trwa nadzieja na odrodzenie polskiego kina rozrywkowego.

Aktorstwo

( Tak jak pisałem wcześniej nie mam jakichś większych zastrzeżeń do tego aspektu ( choć gdybym musiał się przyczepić to najbardziej przeszkadzała mi kreacja C. Pazury, która w mojej opinii była trochę zbyt przeszarżowana nawet jak na konwencję tego filmu. ))

Ocena: 6/10

Fabuła

( Sam zarys fabuły i od razu mamy nawiązanie do dwóch klasyków "Koszmaru z Ulicy Wiązów" i "Piątku trzynastego" { Choć akurat to powinno wydawać się więcej niż oczywiste zważywszy na tytuł. Dalej jest już tylko ciekawiej. A już dialogi to po prostu czysta przyjemność i wywoływacz spazmów niekontrolowanego śmiechu)

Ocena: 9/10

Innowacyjność

( Wiem, że pewnie w warunkach ogólnoświatowych takie parodie są już od dawna elementem filmowego mainstreamu, żeby wymienić chociażby, wspominany tu już dzisiaj "Straszny Film". I wiem też, że nawet w polsce podobny pomysł już był w postaci filmu "Koszmar minionej Zimy" tego samego reżysera. Jednak u mnie ten był pierwszy i w związku z tym zasługuje w polskiej mierze na wysoką ocenę)

Ocena: 8/10

Sprawy Techniczne

( O efektach specjalnych wspomniałem już we wstępie to teraz przejdźmy do montażu czyli kolejnego aspektu, który się tu wyróżnia. Mamy tu bowiem pełno fajnych i z humorem wprowadzonych retrospekcji, które wyróżniają się od reszty filmu  kolorem w jakim są pokazywane. Nie wiem dla mnie to działa na plus )

Ocena 7/10

Muzyka

( Rytmy, które nam tutaj zaserwowano spełniały jakąkolwiek rolę tylko na początku, później już tylko drażniły swoją powtarzalnością)

Ocena: 5/10

Walory Estetyczne 

( Zdecydowanie jest na co popatrzeć bo aktorki dobrano tu niezwykle apetyczne. Do tego stopnia, że momentami można czuć tylko żal, że to nie jest slasher made in USA bo aż prosiło się o więcej golizny a tam mielibyśmy tego całą masę)

Ocena 9/10

Ocena Ogólna: 7,3/10

***

2. Latająca Maszyna { The Flying Machine}

LM

Reżyseria: Martin Clapp, Geoff Lindsey

Obsada: Lang Lang, Heather Graham, Jamie Munns, Kizzy Mee

Kraj: Chiny, Indie, Norwegia, Polska, Wielka Brytania

Rok Produkcji: 2011

 

Jakoś przypadkowo natrafiłem na ten film w Canal+, a że akurat nie było nic innego  więc obejrzałem. I muszę powiedzieć, że miałem wrażenie iż ten film to dwie zupełnie autonomiczne części, z których jedna mogłaby bardzo dobrze żyć bez drugiej. Dla tych co nie wiedzą o czym mówię ( nie bójcie się ja sam często tego nie wiem) tłumaczę. Mamy tu bowiem film w ramach filmu czyli część aktorską, w której gra Heather Graham, czyli nie sprowadzającą  się do niczego więcej jak tylko wymienienia podstawowych faktów z życia Fryderyka Chopina ( Bo to o nim jest ten film) jedną wielką nudę oraz interesująco zrobiony fragment w postaci animacji poklatkowej o dziewczynce, która znajduje magiczny fortepian i w rytm muzyki Chopina udaje się w podróż w poszukiwaniu Ojca. Ta druga część mogłaby spokojnie być odrębną całością i myślę, że filmowi wyszłoby to nalepsze.

Czy warto ten film oglądać? Jednak tak. Ale tylko dla pięknej muzyki i fragmentu animowanego resztę spokojnie można wyłączyć.

Ocena:

Za animację: 8/10

Za część aktorską: 3/10 

Ocena Ogółem: 5,5/10

 

© Kinematografia okiem Bagiennika
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci