Menu

Kinematografia okiem Bagiennika

Moje refleksje, i opinie na temat szeroko pojętego kina

" Martyrs. Skazani na Strach" ( 2008)

bradesinarus

Witam!

Tak jak obiecywałem wczoraj dość obcyndalania się, łatwizny w postaci umieszczania trailerków oraz w ogóle drętwych notatek. Od dziś spróbujemy iść na ostro. I to dosłownie. Bo wreszcie udało mi się skończyć "Martyrs"- jeden z najbardziej brutalnych, najbardziej krwawych i o dziwo jeden z najbardziej udanych horrorów ostatnich lat.

M 

     Przy tej całej otoczce niezwykle brutalnego kina i niezwykle skrajnych opiniach już od premiery musiałem po prostu obejrzeć ten film i wyrobić sobie na jego temat zdanie. Co nie było takie proste, bo trzeba było czekać na DVD. Dziwne ale jakoś w moim pięknym mieście nie emitowało tego żadne kino ani żadna ogólnodostępna telewizja ( Ciekawe dlaczego? Bo np. "Piłę 2" emitowała nawet "Jedynka"). Kiedy wreszcie dostałem w swoje łapki płytkę to zabierałem się do tego filmu kilka razy i dopiero teraz dotarłem dalej niż do połowy. Jednak nie dlatego, że jest to tak straszliwie brutalna i niesmaczna, produkcja że przekroczyła moją granicę wytrzymałości .Owszem jest w tym filmie pełno krwi, skrajnej przemocy i balansowania, ale trzeba czegoś więcej żeby mnie totalnie zniesmaczyć. Nie dlatego, że francuskie horrory nie kojarzą mi się najlepiej ( Patrz "Blady Strach"). W sumie to chyba raczej wina późnej pory bo sam nie wiem czemu do tej pory nie skończyłem tego filmu ale jak dla mnie  to ewidentnie widać coś co dzięki czemu można powiedzieć o zdecydowanej pozytywnej różnicy dzielącej te filmy od całej plejady filmów "gorno" zwłaszcza tych z obecnych czasów. Spróbuję wam to krótko wypunktować:

Po pierwsze- Bohaterami nie są tu studenci w lesie, pijący w ciemnym lesie alkohol i zaliczający laski jak porządny student egzaminy a także nadziewający się na nóż czy maczetę jakiegoś psychola( Bohaterowie, którzy może byli dobrzy w "Piątku Trzynastego" ale nie wtedy kiedy musimy oglądać ten sam schemat w niemal każdym horrorze)

Po drugie- Fakt ,że w przeciwieństwie do takiego "Hostelu" czy Ludzkiej Stonogi"  brutalność i brud to nie jest  tylko sztuka dla sztuki a próba przekazania ewidentnego przesłania ( nie będziemy się teraz zastanawiać na ile ono jest głębokie. Ale przyznam się szczerze. lepsze takie pseudofilozoficzne poszukiwanie spełnienia w śmierci niż to co zaserwowano nam w "ludzkiej stonodze" czyli ... nic!). 

Po trzecie- Aktorstwo głównych bohaterek czyli Morjany Alaoui i Mylene Jampanoi. Wiem, że nie jest to może oskarowe aktorstwo ale i tak o lata świetlne lepsze od aktorek pokroju Bobbi Sue Luther ( Tak! Tej z "Laid to the Rest". W sumie sam nie wiem czemu zapamiętałem jej imię), którym życzyłem raczej szybkiej i możliwie gwałtownej śmierci. Tu faktycznie przejmowałem się ich losem przez co film był o wiele bardziej ekscytujący. 

Po czwarte- Absolutnie klimatyczna muzyka, która buduje w tym filmie atmosferę przerażenia i grozy.

Po piąte- Scenariusz. Nie jest oczywiście doskonały, przez co film dzieli się ewidentnie na dwie niezbyt do siebie pasujące części ( Za co kilka punktów w punktowym podsumowaniu poszczególnych elementów powinno polecieć). Ale ogólnie rzecz ujmując mamy tu naprawdę dobrze opowiedzianą historię ( oczywiście mówię tu o części pierwszej. Druga ma o wiele więcej krwi, flaków i tortur czyli to na co narzekam przy innych produkcjach) Dobrze umotywowane postępowanie bohaterów oraz naprawdę rewelacyjne zawiązanie akcji. Rzeczywiście przy innych "Torture Pornach", w których fabuła jest tylko pretekstem do jak najbardziej wymyślnych scen śmierci to wielka różnica. 

   Podsumowując. Czy "Martyrs" to dobry film? To zależy. To dobry i klimatyczny "Torture Porn", który mi osobiście bardzo się podobał bo jest to zdecydowanie lepiej zrobiony pod względem wszystkich filmowych elementów produkt niż te wszystkie szeroko rozreklamowane Ludzkie Stonogi" i "Hostele". Ale jeżeli ktoś jest zbyt wrażliwy na oglądanie realistycznie wyglądającej przemocy i dodatkowo razi go dodawanie do tego filozoficznej otoczki ( albo po prostu woli klasyczne horrory straszące klimatem) to uzna, że to kawał filmowego śmiecia. 

Aktorstwo

9/10

( Główne bohaterki to po prostu klasa mistrzowska. Ale ocenę muszę obniżyć za nieco zbyt sztywną grę złoczyńców)

Scenariusz

7/10

( Myślę, że wystarczająco wyjaśniłem to zgadnienie)

Muzyka

10/10

( Patrz poprzedni paragraf)

Innowacyjność

6/10

( Czy ten film wniósł coś nowego do gatunku? Nie wydaje mi się!)

"Walory Estetyczne"

(No cóż obie laski w tym filmie, choć ładne i nawet pod względem  w moim typie to jednak ich uroda nie odrywa pewnej części ciała.)

7/10

OCENA OGÓLNA

8/10

***

Tytuł Oryginalny: Martyrs

Reżyser: Pascal Laugier

Obsada: Morjana Alaoui, Mylene Jampanoi, Mike Chute, Gaelle Cohen

Rok: 2008

Kraj: Francja, Kanada

Gatunek: Horror, Dramat

Czas trwania: 1h 39min.

 

 

 

 

© Kinematografia okiem Bagiennika
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci