Menu

Kinematografia okiem Bagiennika

Moje refleksje, i opinie na temat szeroko pojętego kina

"Koniec Przemocy" {The End Of Violence} (1997)

bradesinarus

Porzućcie wszelkie nadzieje, wy którzy tu wchodzicie!

Już dawno chciałem obejrzeć ten film, czemu nie możecie się chyba dziwić gdyż niejednokrotnie podkreślałem jak wielką atencją darzę filmy wznoszące się na poziom meta i opowiadające o kręceniu filmów. I choć wiem jak takie  sytuacje się z reguły kończą to pewnie już dawno byłbym po, tylko że zawsze jakoś się z nim mijałem kiedy był emitowany w telewizji. Byłem więc zmuszony aby czekać aż kupię go sobie na DVD, usiąść przed ekranem i w końcu się z nim zapoznać. 

TEOW

I muszę powiedzieć, że jest to zdecydowanie jeden z lepszych obrazów jakie widziałem od dłuższego czasu (Równać się z nim może chyba tylko rewelacyjny "Kill List" choć to zupełnie inna filmowa bajka). Wim Wenders twórca tak kapitalnych dzieł jak "Niebo nad Berlinem" czy "Million Dollar Hotel" dał nam bowiem opowieść o permanentnej inwigilacji która skłania mnie aby przemyśleć sprawę sporządzenia aneksu do listy ulubionych reżyserów i dodania tam jego nazwiska. Bo choć historia opowiedziana w tym filmie może wydać się dla wielu jej potencjalnych odbiorców zbyt zagmatwana i niejasna z masą wątków, które zdają się prowadzić donikąd ( Wiem co mówię. W końcu sam w pewnym momencie się zagubiłem w jej meandrach co sprawia, że opowiadanie o fabule traci jakikolwiek sens, zwłaszcza że przez cały seans nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że oglądam "Zagubioną Autostradę" {W której notabene również ważną rolę odgrywał Bill Pulman, i która weszła na ekrany kin niecałe cztery miesiące przed omawianą tu dziś produkcją} czy jakieś inne dzieło wywodzące się spod ręki Davida Lyncha mistrza zwichrowanego kina) i w dodatku obdarzona leniwą narracją, która nie ułatwia emocjonalnego zaangażowania w oglądane wydarzenia to jednak nie można zaprzeczyć, że pobudza do myślenia i nadawania sensu miejscom, które wydają się tego sensu pozbawione. Zwłaszcza kiedy niektóre ze scen jak chociażby ta wyglądająca jak wyjęta żywcem z "Fargo" scena z porywaczami pokazują prawdziwy geniusz kina a w tle pobrzmiewa naprawdę dobry soundtrack. 

Warto też zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz, która sprawia, że mamy tu do czynienia z wyróżniającą się produkcją. Jest nią stojące na naprawdę wysokim choć niejednorodnym poziomie aktorstwo. I omawiając ten temat nie mogę zacząć inaczej jak od pochwał kierowanych w stronę absolutnie genialnego Gabriela Byrne'a (Jak zresztą zawsze w jego wypadku). Naprawdę nie wiem dlaczego to nie on dostał główną rolę, na którą w mojej ocenie absolutnie zasłużył bo przecież ekranową charyzmą zdecydowanie miażdzy Billa Pullmana oraz sceny z jego udziałem to bez wątpienia najlepsze i najbardziej zapadające w pamięci momenty całego dzieła. Naprawdę pan Byrne nie zasłużył na takie potraktowanie jego postaci jakie przypadło mu w udziale. Nie można też oczywiście zapominać o dwóch innych dobrych kreacjach, którymi są absolutnie urocza Traci Lind, od której nie da się oderwać wzroku oraz Udo Kier, który choć jako reżyser filmu produkowanego przez Pullmana do zagrania ma tylko dwie sceny to jednak potrafi zapisać się w pamięci. Reszta aktorów choć widać, że bardzo się starają to jednak zdecydowanie ustępują miejsca liderom stawki co dziwi zwłaszcza w przypadku Andie MacDowell, która wcale nie potwierdziła tą produkcją, że jej udana kreacja w "Dniu Świstaka" była czymś więcej niż tylko dziełem przypadku. 

Podsumowując. "Koniec Przemocy" to w mojej ocenie naprawdę udana produkcja warta każdej poświęconej jej minuty choć zdecydowanie nie dla wszystkich i zdecydowanie nie na każdy czas bo wymaga całkiem sporej dawki umysłowego wysiłku na co przeciętny odbiorca nie koniecznie ma zawsze chęć i do czego nie koniecznie zawsze ma możliwości

OCENA: 9/10

***

Tytuł Polski: Koniec Przemocy

Tytuł oryginalny: The End Of Violence

Reżyseria: Wim Wenders

Scenariusz: Wim Wenders, Nicholas Klein

Obsada: Bill Pullman, Andie MacDowell, Traci Lind, Gabriel Byrne

Rok: 1997

Kraj: Francja, Niemcy, USA

Gatunek: Dramat, Thriller, Psychologiczny

Czas trwania: 122 minuty

 


© Kinematografia okiem Bagiennika
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci