Menu

Kinematografia okiem Bagiennika

Moje refleksje, i opinie na temat szeroko pojętego kina

"Piła Mechaniczna 3d" {Texas Chainsaw} (2013) czyli Leatherface powraca w 3D! Tylko po co?

bradesinarus

Porzućcie wszelkie nadzieje, wy którzy tu wchodzicie!

tc

Liczba tygodnia: 29174 (Mój, ustanowiony w tym tygodniu, rekord wyświetleń)

Przydałoby się, aby pierwszy film na moim blogu noszący tegoroczną datę premiery miał odpowiednią oprawę i był jedną z najbardziej przeze mnie oczekiwanych pozycji. Ale tak się nie stanie. W zamian przyjrzymy się tytułowi, który sam nie wiem dlaczego obejrzałem bo ani nań specjalnie nie czekałem ( Mimo, że jakiś czas temu umieściłem tu jego zwiastun)a tym bardziej nie jestem jakimś wielkim miłośnikiem akurat tej horrorowej franczyzy. Bo choć obejrzałem zarówno kapitalny pierwowzór z 1974 jak i zdecydowanie słabszy remake Marcusa Nispela ( Jestem chyba jednym z nielicznych widzów, którzy uważają, że oryginał był lepszy) to jednak nie zdołałem się wciągnąć w oglądanie kolejnych poczynań Skórzanogębego  wymachującego piłą mechaniczną i szczerze mówiąc to zdecydowanie bardziej trafia do mnie rozkoszna wariacja na ten temat w reżyserii Roba Zombie czyli cudownie zwichrowany "Dom Tysiąca Trupów" 

Wydawać by się zatem mogło, że skoro niewiele oczekiwałem i nie było wielkich szans na to bym mógł oceniać ich produkt przez pryzmat swojego stosunku (choć to broń obosieczna bo zauważyłem już, iż jeśli jakiś zdecydowanie słabszy obraz należy do cyklu, który sprawił mi masę frajdy to potrafię przymknąć oczy na ewidentne wady i braki. Jako przykład może posłużyć seria przygód Mrocznego Rycerza w reżyserii Christophera Nolana, na której ubiegłoroczne zwieńczenie większość krytyków filmowych psioczy, a która mi osobiście bardzo się podobała) do całej serii to twórcy mają dużą szansę by mnie zaskoczyć i dać mi kawał porządnej, satysfakcjonującej rozrywki. Niestety nic z tych rzeczy

"Piła Mechaniczna 3d" to po prostu słaby film, który byłby słaby nawet jako zupełnie oddzielna od jakiegokolwiek cyklu produkcja. Dlaczego? To dziecinnie proste. Zdecydowanie częściej znajdziemy tu bowiem okazję do niezamierzonego przez autorów śmiechu z głupoty serwowanej nam z ekranu niż prawdziwego czystego strachu. Ale zanim przejdziemy do radosnego niszczenia tej filmowej abominacji i wytykania jej błędów najpierw chciałbym poświęcić kilka słów  tym nielicznym plusom, które, choć z mikroskopem w ręku, to jednak da się tu zauważyć. Zwłaszcza, że to one sprawiają, że to coś w zasadzie jest oglądalne. Mamy tu więc np. świetny występ jednego z moich ulubionych aktorów czyli Billa Moseley (Tylko dlaczego miał on taką małą rólkę?), cameo Gunnara Hansena czyli  pierwszego odtwórcy roli Leatherface'a, magnetyczną urodę Alessandry Daddario (Gdyby tylko talent szedł u niej w parze z walorami fizycznymi...), nieprzewidywalne odwrócenie się ról ofiary i łowcy  w końcówce (Choć patrząc na to pod względem psychologicznej wiarygodności to takie rozwiązanie zdecydowanie nie ma sensu) czy naprawdę dobrze wykonane efekty gore. Jednak, tak jak już wspomniałem kompletnie zawodzi najważniejszy, zdawałoby się element każdego filmu czyli fabuła. Jest ona bowiem kompletnie nie wciągająca, nudna, absolutnie bez pomysłu, naszpikowana dziurami fabularnymi i nielogicznościami wielkości kraterów na księżycu (Zwróccie choćby uwagę na sprawę znamienia głównej bohaterki, sugerującego jej przynależność do familii. Zgodnie z logiką obowiązującą w normalnym życiu jakikolwiek znak wypalony na skórze małego dziecka absolutnie nie ma szans na to by po upływie kilkunastu lat być dokładnie tej samej wielkości co w momencie nadania. Ale to przecież film. Tutaj nie ma procesu dorastania), doprawiona beznadziejną grą aktorską (Poza przywołanymi tu Moseleyem i Hansenem, jedynym aktorem, który kompletnie się nie kompromituje jest tu chyba tylko Dan Yeager bo go absolutnie nie widać zza maski kultowego psychopaty) a co najgorsze nie próbuje w jakikolwiek sposób ukryć swej schematyczności. Znów naszymi protagonistami jest więc gromada wkurzających, pozbawionych jakiegolwiek charakteru i nie grzeszących inteligencją ( Co robisz kiedy, słysząc niepokojące dzwięki na podwórku,  wychodzisz przed dom i widzisz na horyzoncie groźnie wyglądającego mężczyznę z wielką piłą, który ewidentnie nie ma dobrych zamiarów? Próbujesz zachować spokój i nie zwracać na siebie uwagi? Po co? Lepiej wrzeszczeć jak opętany "Hej!". Może sobie pójdzie. Ciekawe czy tylko mi skojarzyło się to z podobnie irracjonalnym zachowaniem w "Smakoszu"? ) nastolatków, którzy w pełni zasługują na to co ich spotyka i nawet nie bardzo przejmujemy się ich losem. Dlaczego tak niewielu twórców ma odwagę wyłamać się i, tak jak to zrobił np. Ti West w swoim "Innkeepers" dać nam sympatycznych bohaterów, za którymi możemy trzymać kciuki?. Poza tym kolejny raz, tak jak w większości slasherów, uświadczymy raczej totalną rzeźnię i sceny kompletnie nic nie wnoszące do rozwoju wydarzeń za to uzmysławiającym nam, że zatrudniono tu wyjątkowo urodziwe aktorki (Bo jak inaczej wytłumaczyć momenty pokroju przebierania się Tanii Raymond ( Czyli, dla tych którzy oglądali serial "Lost", Alex Rousseau))  zamiast budowania klimatu i nastroju grozy. Bo po co?  

Podsumowując. Serdecznie odradzam wam obejrzenie tego pozbawionego jakiegokolwiek sensu ordynarnego skoku na kasę (Co zresztą było do przewidzenia niemal od razu po obejrzeniu trailera) w postaci kompletnie nie angażującego gniota. W mojej ocenie "Piła Mechaniczna 3D" to bowiem nic innego jak poważny kandydat do tytułu najgorszego horroru roku nawet mimo faktu, iż nie wiemy jeszcze co reprezentuje sobą konkurencja. Jednak ciężko będzie przebić komukolwiek film, który według szumnych zapowiedzi twórców, miał być bezpośrednią kontynuacją i godnym natępcą kultowej już "Teksańskiej Masakry Piłą Łańcuchową" a wygląda jak mniej lub bardziej zamierzona parodia. A wiecie co jest w tym najśmieszniejsze? Już zapowiedziano drugą część.

OCENA: 3/10

***

Tytuł Polski: Piła Mechaniczna 3D

Oryginalny: Texas Chainsaw 3D

Reżyseria: John Luessenhop

Scenariusz: Kirsten Elms, Adam Marcus, Stephen Susco, Debra Sulliwan

Obsada: Allesandra Daddario, Bill Moseley, Tania Raymond, Dan Yeager

Gatunek: Horror

Kraj: USA

Polska premiera: 4.01.2013

Czas trwania: 92 minuty

Trailer

© Kinematografia okiem Bagiennika
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci