Menu

Kinematografia okiem Bagiennika

Moje refleksje, i opinie na temat szeroko pojętego kina

Plusy i minusy: "Góra Śmierci" {Abominable Snowman A.K.A Deadly Descent} (2013)

bradesinarus

Porzućcie wszelkie nadzieje, wy którzy tu wchodzicie!

DD

Podobno nie ma złych filmów i rzekomo w każdym dziele można znaleźć jakiś aspekt, który człowiekowi się spodoba (przynajmniej jeżeli wierzyć Zygmuntowi Kałużyńskiemu, bo wystarczy, że przypomnę sobie chociażby omawiane tu "Zaciemnienie", bym mógł stwierdzić, iż takie twierdzenie jest nie do końca zgodne z prawdą). No cóż! Im dłużej próbuję znaleźć jakikolwiek plus "Góry Śmierci", produkcji  opowiadającej o snowboardzistach nękanych przez mitycznego człowieka śniegu i stworzonej przez niesławny kanał SyFy (trzeba przyznać, że nazwa jest niezwykle adekwatna do jakości oferowanych nam treści), tym bardziej dochodzę do wniosku, że jej największą zaletą jest chyba to, iż pokazuje jak nie powinno się robić filmów (zwłaszcza horrorów) kiedy dysponujemy mikroskopijnym budżetem oraz, że prawdziwi gatunkowi artyści,(tacy jak chociażby Mike Flanagan, twórca świetnej "Absentii" czy Ti West autor "Innkeepers") potrafią wskutek odpowiedniego, dopasowanego do posiadanego potencjału, scenariusza mimo przeciwności stworzyć naprawdę dobre, klimatyczne produkcje.

+ zdjęcia ośnierzonych krajobrazów prezentują się zacnie

+ przynajmniej bohaterami nie są tu studenci, którzy pojechali balować na odludzie

- aktorstwo wspina się na absolutne wyżyny jałowości

- bohaterowie są kompletnie niezróżnicowani i dysponują charyzmą pasty do butów

- dialogi są tak sztywne, że można by było wbijać nimi gwoździe

- fabuła w żaden sposób nie angażuje i mimo pilota w ewidentnie komputerowych słuchawkach nie sprawdza się nawet jako "guilty pleasure"

- historia jest nudna jak oglądanie kapiącej farby

- wykonanie efekty specjalnych prezentuje się po prostu fatalnie (zwróccie uwagę na ujęcia helikoptera, którego sztuczność bije w oczy)

- wygląd tytułowego potworka bardziej śmieszy niż przeraża

- scenariusz praktycznie nie istnieje, związek przyczynowo - skutkowy wziął sobie wolne  a ważne wątki aplikowane są nam z precyzją chirurga przeprowadzającego operację mózgu przy użyciu piły mechanicznej

Podsumowując. Filmy, takie jak dzieło stworzone przez Marko Makilaakso, choć koszmarnie złe i stojące na dramatycznie niskim poziomie, wbrew pozorom odgrywają w moim repertuarze ważną rolę. Pozwalają mi one bowiem nabrać dystansu i docenić prawdziwie dobrą kinową robotę.

OCENA 2/10

***

Tytuł: Góra Śmierci

Tytuł oryginalny: Abominable Snowman

Reżyseria: Marko Makilaakso

Scenariusz: Nathan Atkins

Obsada: Adrian Paul, Lauren O'Neill, Nicholas Boulton, Elizabeth Croft

Kraj: USA

Gatunek: Horror

Czas trwania: 81 minut

© Kinematografia okiem Bagiennika
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci