Menu

Kinematografia okiem Bagiennika

Moje refleksje, i opinie na temat szeroko pojętego kina

"Maniac" (2012) czyli Frodo Baggins zabójca kobiet

bradesinarus

Porzućcie wszelkie nadzieje, wy którzy tu wchodzicie

maniac

Reżyseria: Franck Khalfoun

Scenariusz: Alexandre Aja, Grégory Levasseur,C.A. Rosenberg

Kraj: Francja, USA

Czas trwania: 90 minut


Przyznaję, że nie wiedziałem oryginału (Nad czym bardzo ubolewam, bo nie mam możliwości stwierdzić jak ten remake prezentuje się na jego tle) ale muszę powiedzieć, że film Francka Khalfouna (reżysera, spod którego ręki wyszedł wcześniej słaby "Poziom-2") wyprodukowany przez odpowiedzialnego za "Blady Strach" Alexandra Aję  od dawna znajdował się na liście obrazów, które koniecznie muszę zobaczyć. Praktycznie od pierwszych krwawych i klimatycznych zwiastunów można było bowiem przypuszczać, że będziemy mieli do czynienia z czymś niezwykłym i zapadającym w pamięć. I dokładnie tak się stało.


Myślę, że nie będzie grama przesady w stwierdzeniu, że "Maniac" to jeden z najlepszych, najbardziej rasowych horrorów ostatnich lat. Dzieło posiadające niezwykle mroczny klimat (duża zasługa w tym aspekcie należy niewątpliwie do wspaniałej roboty operatorskiej Maxima Alexandra oraz idealnie dobranej , niepokojącej muzyki), dobrze wykonane efekty gore oraz wciągającą i trudną do przewidzenia fabułę (Szczególnie jeśli chodzi o wątek Anny granej przez przeuroczą Norę Arnezeder). Warto również moim zdaniem podkreślić, że dzięki zabiegowi z obserwowaniem wydarzeń z perspektywy naszego głównego bohatera udało się francuskiemu twórcy zagłębić w umysł psychopaty lepiej niż gdyby to zrobiono tradycyjnymi metodami.


Jednak tym co najbardziej wyróżnia tę produkcję z grona innych opowieści o seryjnych mordercach jest fantastyczna dyspozycja Elijaha Wooda. Powiem więcej. Uważam, że gdyby zatrudniono do tego filmu innego aktora to nawet za całe złoto Fort Knox nie osiągnięto by tak rewelacyjnego efektu. Wood bowiem po raz kolejny po genialnej kreacji w "Sin City" udowadnia, że mimo stwarzanych pozorów wrażliwości i delikatności zdumiewająco dobrze radzi sobie z wcielaniem się we wszelkiego rodzaju wykolejeńców i osób opanowanych przez "ciemną stronę mocy". Coś czuję, że będę miał poważny zgryz z tym kogo postawić na pierwszym miejscu kategorii "Najlepszy aktor pierwszoplanowy" swego corocznego podsumowania". Nie zapominajmy bowiem o kapitalnym w "Antiviralu" Calebie Landry Jonesie. A przecież to dopiero połowa roku!


Podsumowując. "Maniac" to najlepszy dowód, że nawet w dzisiejszych czasach można zrobić pełnokrwisty horror, który nie jest wyłącznie tępą rąbanką skąpaną w fontannie krwi lecz próbuje posiadać jakąś głębię (Nawet mimo tego, że sprowadza się ona co najwyżej do mizoginicznego stwierdzenia, że za całe zło tego świata odpowiadają kobiety), pokazać coś oryginalnego i zmusić do myślenia.  

OCENA: 9/10

© Kinematografia okiem Bagiennika
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci