Menu

Kinematografia okiem Bagiennika

Moje refleksje, i opinie na temat szeroko pojętego kina

"Topór 3" {Hatchet III} (2013) czyli szlachtowanie na ekranie

bradesinarus

Porzućcie wszelkie nadzieje, wy którzy tu wchodzicie!

Topór III

Reżyseria: BJ McDonnell

Scenariusz: Adam Green

Nawet nie wiecie jak bardzo cieszę się z tego, że zapoczątkowana w 2006 roku przez Adama Greena seria opowiadająca o "przygodach" Victora Crowleya radośnie szlachtującego ludzi na niegościnnych bagnach Luizjany doczekała się w tym roku kolejnej, rzekomo finalnej, odsłony. I to nawet nie tylko dlatego, że osobiście uważam epizody poczynań tego najbardziej udanego klona Jasona Voorheesa za najlepszą obecnie serię slasherów, od której wielu twórców mogłoby się uczyć jak konstruować tego typu fabuły. Po prostu śledzenie tej serii stało się nieformalną tradycją tego bloga, a tradycji jak wiadomo zawsze musi stać się zadość.  

I wiecie co? Nawet mimo faktu, że tym razem Adam Green odstąpił fotel reżysera innemu twórcy i zadowolił się wyłącznie funkcją scenarzysty to ostrze tytułowego narzędzia pracy naszego protagonisty się nie stępiło i jeśli chodzi o mnie to absolutnie się nie zawiodłem na finalnym poziomie dzieła.

Nadal jest to bardzo dobrze zrobione dzieło, które nie jest po prostu powieleniem poprzednich odcinków lecz za każdym razem próbuje czegoś nowego (Tym razem dostajemy, przywodzący na myśl kapitalnego "Predatora", motyw z oddziałem komandosów). Sceny gore nadal są odpowiednio dopracowane, więc krew leje się strumieniami a flaki latają dookoła z gracją stada pelikanów. Nadal zachowujemy ten, charakterystyczny dla tej serii, klimat i wdzięk nie traktującego siebie zbyt serio hołdu dla klasycznych postaci gatunku (Przejawiający się choćby przez zatrudnianie tak jednoznacznie kojarzonych aktorów jak Robert Englund, Tony Todd, Kane Hodder, Danielle Harris, Derek Mears, Zach Galligan czy Sid Haig). Danielle Harris nadal emanuje niezwykłą charyzmą jako Marybeth pełniąca w tej serii funkcję, jaką w serii "Halloween" pełniła Laurie Strode, (co dowodzi, że zamiana grającej tę rolę w pierwszym "Toporze" Tamary Feldman była bardzo dobrym pomysłem). A przede wszystkim nadal przyjemnie się to ogląda.  

Podsumowując. "Hatchet III" to dobre zwieńczenie świetnej serii. I aż szkoda, że to już koniec. 

OCENA: 6/10

© Kinematografia okiem Bagiennika
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci