Menu

Kinematografia okiem Bagiennika

Moje refleksje, i opinie na temat szeroko pojętego kina

Plusy i minusy: "Sauna" (2008)

bradesinarus

Porzućcie wszelkie nadzieje, wy którzy tu wchodzicie!

Sauna

Reżyseria: Antti-Jussi Annila

Scenariusz: Iiro Kuttner

Kraj: Finlandia, Czechy

Gatunek: Horror, Historyczny

Mimo, że (tak jak was zresztą niedawno informowałem) obawiałem się, iż uczestnictwo w warsztatach improwizacyjnych uniemożliwi mi umieszczanie notek, udało mi się jednak znaleźć trochę czasu by zabrać się za produkcję, do której przymierzałem się już od dość dawna (Właściwie to został on mi polecony przez koleżankę z żądaniem abym powiedział o co w tym dziele w ogóle chodzi). Obraz, który notabene bardzo urzekł mnie swym niepokojącym klimatem i stanowi w mojej ocenie jeden z najlepszych horrorów ostatnich lat. Po takim wstępie pora zatem na garść krótkich wrażeń.

+ Niesamowity, lekko oniryczny, przepełniony magią i niezwykle mroczny klimat, który porównać mogę z rosyjskim "Wijem", azjatyckimi horrorami czy, chyba trochę niedocenionym, "Winem Truskawkowym") bazujący na lokalnych wierzeniach i potęgowany przez kapitalną stronę wizualną (Na uwagę zasługują przede wszystkim chłodne zdjęcia Henri Blomberga)

+ Metafizyczna w wymowie, enigmatyczna fabuła, która intryguje, zmusza do myślenia i wymaga od widza uważnego oglądania oraz umiejętności logicznego łączenia faktów w celu odkrycia pozostawianych przez twórców wyraźnych wskazówek odnośnie jej znaczenia, które każdy będzie odbierać inaczej (Dla mnie, jeżeli dobrze wszystko interpretuje, sens tytułowej "Sauny" sprowadza się do bycia metaforą czyśca) 

+ Rewelacyjne kreacje aktorskie dwójki naszych głównych "protagonistów"

+ Bohaterowie nie są, jak to się zdarza w większości współczesnych horrorów, jednowymiarowymi kawałkami kartonu bez choćby strzępków osobowości. To żywe, psychologicznie skomplikowane postacie z krwi i kości

- Niektórych może zniechęcać niespieszne tempo akcji oraz skupianie się przez twórców na budowaniu niepokojącego nastroju w miejsce prawdziwie przerażających i krwawych scen

Podsumowując.

"Sauna" to rewelacyjny kawałek kina, które nie jest tylko "pustą rozrywką" ale które  niepokoi, zadaje ważne pytania i zostaje w głowie jeszcze długo po seansie. Dlatego absolutnie nie zawacham się przed tym, aby dziełu fińskiego reżysera wystawić oceny najwyższej z możliwych. I w sumie aż szkoda, że takie pozycje nie powstają w Polsce.

OCENA: 10/10

© Kinematografia okiem Bagiennika
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci