Menu

Kinematografia okiem Bagiennika

Moje refleksje, i opinie na temat szeroko pojętego kina

"Project Zombie" (2010) czyli niezły polski horror

bradesinarus

Niech Cthulhu będzie z wami!

PZ

Reżyseria; Mariusz Kuczewski

Muszę powiedzieć, że zaczynając przygodę z debiutanckim filmem Mariusza Kuczewskiego (notabene reżysera odpowiedzialnego za oczekiwany przeze mnie "Silent Lake") spodziewałem się, że raczej nie przypadnie mi on do gustu. Mało tego. Biorąc pod uwagę fakt, że całość nakręcono za niewielkie pieniądze (podobno budżet wyniósł "aż" 200 zł) i w tak "lubianej" przeze mnie konwencji 'found footage" byłem wręcz pewien, iż zostaniemy  uraczeni identycznym poziomem głupoty, monotonii oraz beznadziejnej gry aktorskiej jaki zaserwował nam Pau Maso w niesławnej "Nawiedzonej Polsce".

 Tymczasem okazało się, że mimo pewnych drobnych mankamentów w rodzaju niemrawego początku, pewnej monotonii i faktu, że "Projekt Zombie" ciężko uznać za najorginalniejszy tytuł opowiadający o inwazji żywych trupów (Ba! Nawet w naszym kraju zdążyło już przecież powstać dzieło, które moim zdaniem w znacznie lepszy i bardziej klimatyczny sposób opowiada o "zywych trupach". Chodzi mi tu o świetnego "Łowcę Zombie" w reżyserii Pawła Palenicy) to efekt końcowy nawet mi się podobał i trzeba go uznać za co najmniej zadowalający. Film jest bowiem sprawnie zrealizowany, porządnie zagrany (Zwłaszcza przez samego Kuczewskiego), całkiem ciekawy oraz w miarę wciągający.  

Podsumowując. A więc jednak można stworzyć w Polsce horror, które oglądania widz nie będzie się wstydził.  

OCENA: 7/10 

 

© Kinematografia okiem Bagiennika
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci