Menu

Kinematografia okiem Bagiennika

Moje refleksje, i opinie na temat szeroko pojętego kina

"Wyścig" {Rush} (2013)

bradesinarus

Niech Cthulhu będzie z wami!

 

Rush

 

Reżyseria: Ron Howard

Scenariusz: Peter Morgan 

Kraj: USA

Gatunek: Biograficzny, Dramat, Sportowy

 

Przed seansem najnowszego dzieła Rona Howarda (autora m.in. świetnego Frost/Nixon) zadawałem sobie tylko jedno pytanie: Czy film dotyczący wyścigów Formuły 1 (a konkretnie jednego z epizodów jej historii, czyli rywalizacji między (granym przez Chrisa "Thora" Hemswortha) Jamesem Huntem i Niki Laudą,(w którego wciela się, (znany choćby z "Goodbye Lenin" czy "Bękartów Wojny") Daniel Bruhl), której rezultatem był potworny wypadek drugiego z wymienionych rajdowców podczas wyścigu o Grand Prix Niemiec na torze Nurburgring) rzeczywiście jest wart tych wszystkich zachwytów jakie zdążyłem na jego temat przeczytać oraz czy faktycznie może być rozpatrywany jako poważny kandydat do tytułu najlepszej produkcji roku? Nauczony wszak doświadczeniami związanymi z "Grawitacją" czy "Obecnością" (które niemal cały świat uparł się hołubić mimo, że mnie podobały się co najwyżej średnio) oraz faktem, że nie jestem wielkim fanem filmów biograficznych, gdyż taka tematyka niezbyt mnie interesuje (co innego gdyby chodziło tu o seryjnych morderców) miałem poważne powody by w to wątpić.

 

Muszę jednak przyznać, iż naprawdę cieszę się, iż wyżej wspomniane obawy się nie sprawdziły gdyż "Rush" nie tylko mnie zachwycił, ale wręcz dał mi wrażenie obcowania z czymś niezwykłym i potwierdził, że faktycznie należy do ścisłej elity najlepszych produkcji roku (Czym tak swoją drogą sprawił, że będę miał istny ból głowy przy rozstrzyganiu kwestii jaki film ogłosić najlepszym obrazem A.D. 2013. Wszak poza "Wyścigiem" mamy do wyboru także m.in. "Dziewczynę z Szafy", "Spring Breakers", "Labirynt" czy "Stokera" a w kolejce czeka jeszcze Martin Scorsese i jego, podobno bardzo udany, "Wilk z Wall Street". Wszystkie te tytułu w każdym innym roku wiodłyby zdecydowany prym. To był jednak naprawdę niezły rok!) 

 

 Ba! Chyba nie będzie ani grama przesady w stwierdzeniu, że "Rush" jeden z nalepszych tytułów od kilku lat i bez wątpienia absolutnego "opus magnum" Rona Howarda (Naprawdę nie zdziwiłbym się, gdyby nie wyreżyserował on już niczego choćby zbliżonego poziomem do tej produkcji). Dostaliśmy bowiem fantastycznie zrealizowane kino, przy którym ręce same składają się do oklasków. Kino, które chciałoby się częściej oglądać. W przeciwieństwie bowiem do niektórych konkurentów nie jest on tylko wizualnie efektowną ale wewnętrznie pustą wydmuszką, lecz autentycznie wciąga i urzeka, a dzięki bardzo dobrej dyspozycji aktorów wcielających się w role ekranowych antagonistów (Bo trzeba przyznać, że zarówno Bruhl jak i Hemsworth, którzy nie tylko tworzą naprawdę udany duet, ale przede wszystkim wspinają się na absolutne wyżyny swoich umiejętności odwalając kawał kapitalnej roboty w kreowaniu ciekawych charakterów) oraz  rewelacyjnemu montażowi, świetnie rozpisanemu przez Petera Morgana scenariuszowi,który daje aktorom prawdziwe pole do popisu (co ci skwapliwie  wykorzystują), wiernie oddanym realiom jak również ścieżce dźwiękowej Hansa Zimmera (jak widać jego muzyka to dodatkowy atut każdej produkcji) wręcz buzuje od emocji i trzyma wysokie, równe tempo przez cały czas seansu. 

 

Podsumowanie. Absolutnie i z całego serca polecam obejrzenie "Wyścigu" bo to naprawdę dobre kino. Mam także nadzieję i życzę mu tego z całego serca choć biorąc pod uwagę ogólne trendy jakichś większych szans mu na to nie daję,  że ostro zawalczy on podczas tegorocznych Oskarów i pokaże faworyzowanym konkurentom ich miejsce w szeregu.

 

 OCENA: 9/10

 

© Kinematografia okiem Bagiennika
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci