Menu

Kinematografia okiem Bagiennika

Moje refleksje, i opinie na temat szeroko pojętego kina

Krótka piłka: "Człowiek pogryzł psa" (1992) czyli dzień z życia psychopaty

bradesinarus

Niech Cthulhu będzie z wami!

MBD

 

Zacznijmy może od tego, że "Człowiek pogryzł psa", film zrealizowany przez belgijskie trio André Bonzel, Benoît Poelvoorde (wcielającego się tu również w rolę główną) i Rémy Belvaux to dzieło mocne i niesłychanie sugestywne, które nie przez przypadek oraz całkowicie zasłużenie uważane jest za obraz kontrowersyjny a jego tytuł w niektórych krajach znajduje się na tzw. "indeksie" 

 

Bo choć osobiście nie jestem w stuprocentach usatysfakcjonowany poziomem tego dzieła (Szczególnie wobec niezbyt przekonującej dyspozycji aktorskiej przywołanego tu już Benoita Poelvoorde, faktu iż wyraźnie widoczny jest posiadany przez filmowców niski budżet oraz tego, że tempo tej produkcji jest dość jednostajnie więc momentami całość przynudza) i uważam, że (jak na swoją renomę) "Człowiek pogryzł psa" jest obrazem stosunkowo lajtowym (a już na pewno nie tak mocnym i pozostającym w pamięci jak chociażby "Dziewczyna z sąsiedztwa", "Martyrs" czy "Cannibal Holocaust") to jednak przyznaję, że pomysł aby bohaterem tego pseudodokumentu uczynić seryjnego mordercę (Koncept, który wykorzystał później, dodajmy, że ze znacznie lepszym skutkiem, Julian Richards w omawianym przeze mnie już na tych łamach "Ostatnim Horrorze", w którym świetną kreację stworzył charyzmatyczny Kevin Howarth) i niejako zmusić widza do towarzyszenia mu na "drodze zbrodni" jest naprawdę dobrą ideą.

 

To właśnie ona bowiem w głównej mierze sprawia, że podczas projekcji siedzi się jak na rozgrzanych do czerwoności szpilkach. Tacy ludzie jak Ben przecież istnieją więc, teoretycznie rzecz biorąc takie wydarzenia, jak te przedstawione w tym filmie faktycznie mogłyby mieć miejsce. 

 

Podsumowując. Ogólnie mówiąc uważam, że warto sięgnąć po "Człowiek ugryzł psa". Choćby po to by samemu przekonać się co do zasadności otaczającego go nimbu jednego z najbardziej kontrowersyjnych filmów w historii kina

 

OCENA: 7/10

© Kinematografia okiem Bagiennika
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci