Menu

Kinematografia okiem Bagiennika

Moje refleksje, i opinie na temat szeroko pojętego kina

Krótka piłka: "Ostatnia Klątwa" {The Hideaways} (2011)

bradesinarus

Niech Cthulhu będzie z wami!

OK


Reżyseria: Agnes Merlet

Gatunek: Fantasy, Thriller

Czas trwania: 95 minut

 

Zarys fabuły: Wychowujący się bez matki James Furlong (Harry Treadaway) odkrywa w sobie niezwykły dar. Chłopiec, nieświadomy siły posiadanej mocy, powoduje śmierć ojca i babci. Wstrząśnięty tym co się wydarzyło, James odizolowuje się od społeczeństwa i decyduje się zamieszkać w lesie. Kilka lat później, Mae (znana z "Pachnidła" Rachel Hurd-Wood) ukrywa się w tym samym lesie z powodu swojej nieuleczalnej choroby. Dwoje młodych ludzi spotyka się i zbliża do siebie.

 

Moja Opinia: "Ostatnia Klątwa" nie jest może dziełem wybitnym (Zwłaszcza jeżeli weźmiemy pod uwagę przewidywalność fabuły, brak jakiegoś większego "błysku" czy fakt, że jak na rzekomy thriller (choć dla mnie jest to zdecydowanie bardziej melodramat fantasy niż rasowy dreszczowiec) to przydałoby się zbudować choć odrobinę napięcia) jednak, obiektywnie rzecz biorąc, czas spędzony podczas oglądania tego filmu trudno mi uznać za zmarnowany.

 

Bo choć opowiadana przez Agnes Merlet  (Notabene twórczynię, podobno udanych, "Egzorcyzmów Dorothy Mills") historia, poprzez swoje zorientowanie na aspekty romansu, zdecydowanie przeznaczona jest dla nastolatek, które niewątpliwie ocenią tę produkcję wyżej niż ja i praktycznie nie ma szans, by na szczególnie długo pozostać w mej pamięci, to jednak, jak już mówiłem nie mogę napisać, iż mi się nie podobało.

 

Musiałbym bowiem pominąć udane, niejednowymiarowe i całkiem przekonujące kreacje dwójki głównych bohaterów (pomiędzy którymi, w przeciwieństwie np. do postaci ze "Zmierzchu" można wyczuć autentyczną "chemię"), niezłe zdjęcia, dobrze dobraną muzykę czy momentami naprawdę urzekający nastrój

 

Musiałbym przemilczeć fakt, że opowieść jest wciągająca i nie nudzi a wspomniana tu już Rachel Hurd- Wood kolejny raz udowadnia, że posiada naprawdę wiele osobistego uroku.  

 

Podsumowując. Sięgając po "Ostatnią Klątwę" dostaniemy produkcję, może nie najwyższych lotów, ale i tak zacną. Dzieło   sprawnie zrealizowane, nie nużące, angażujące oraz stanowiące dobry sposób na produktywne spędzenie czasu przed ekranem. 

 

OCENA: 7/10  

© Kinematografia okiem Bagiennika
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci