Menu

Kinematografia okiem Bagiennika

Moje refleksje, i opinie na temat szeroko pojętego kina

"Diabelskie Nasienie" {Devil's Due} (2014) czyli ułomna wersja "Dziecka Rosemary"

bradesinarus

Niech Cthulhu będzie z wami!

 

DD

 

Para młodych Amerykanów w podróży poślubnej na egzotycznej Dominikanie traci świadomość podczas jednej, tajemniczej nocy. Wkrótce po powrocie kobieta przekonuje się, że jest w ciąży, której nie planowała i zaczyna ulegać niezwykłej przemianie. Jej mąż nabiera podejrzeń, że za ten stan odpowiedzialne są siły nie z tego świata.



Zadaję sobie jedno pytanie; Dlaczego zamiast zabrać się za "Oculusa" w reżyserii Mike'a Flanagana (twórcy świetnej Absentii) postanowiłem zabrać się za "Diabelskie Nasienie"? Przecież od początku mogłem się spodobać, że mi się nie spodoba.

 

Jak dobrze wiecie, poza nielicznymi wyjątkami (takimi jak wspominany tu nie tak dawno [Rec] czy przyzwoity "Cannibal Holocaust" w reżyserii Rugero Deodato) wręcz nienawidzę filmów kręconych w konwencji found footage. Tych wszystkich "Paranormal Activities", "Nawiedzonych Polsk" czy "Blair Witch Projektów".

 

W przeciwieństwie do całego świata nie dostrzegam w nich bowiem niczego interesującego. Żadnych ciekawych bohaterów, przekonującej gry aktorskiej, nawet strzępków napięcia, wciągającej fabuły czy jakiegokolwiek sensu. Zamiast tego twórcy fundują nam bowiem prawdziwą drogę przez mękę, która ciągnie się jak makaron, nie angażuje ani przez sekundę i jest tak nudna, że posiedzenia polskiego sejmu wydają się hollywoodzkim blockbusterem by comparision.  

 

Podsumowując. Serdecznie odradzam zabieranie się za owoc reżyserskiej współpracy Matta Bettinelli- Olpina i Tylera Gilletta ponieważ jak w soczewce skupiają się tu wszystkie wady tak modnego obecnie gatunku found footage. No chyba, że ktoś lubi wszechogarniającą nudę albo chce popatrzeć na całkiem ładną Allison Miller (Czy wspominałem już, że podobają mi się wyłącznie dziewczyny z ciemnymi włosami?). W przeciwnym razie lepiej zabrać się za wykonywanie innych czynności.  

 

OCENA: 3/10  

 

© Kinematografia okiem Bagiennika
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci