Menu

Kinematografia okiem Bagiennika

Moje refleksje, i opinie na temat szeroko pojętego kina

Krótka Piłka: "W stronę słońca" {Sunshine} (2007)

bradesinarus

Niech Cthulhu będzie z wami!

WSS

 

Reżyseria: Danny Boyle

 

Nie będę ukrywał, że bardzo lubię niegłupie i sprawnie zrealizowane kino SF, które w swoim klimacie jest choćby minimalnie zbliżone do kapitalnego "Ukrytego Wymiaru" w reżyserii Paula W.S. Andersona (W sumie szkoda, że od tamtego czasu Anderson zdecydowanie obniżył loty i "Event Horizon" było chyba jego "łabędzim śpiewem". Wszak dziś kompletnie nie zapowiada się na to by był on zdolny wznieść się na podobny poziom i uraczyć nas taką samą dawką  kreatywności jaką zaprezentował przy okazji swojego drugiego filmu {Gwoli ścisłości pierwszym było, całkiem udane, "Mortal Kombat") tak więc "Sunshine" po prostu musiał mi się spodobać.

 

I dokładnie tak się stało. Zresztą chyba nie można się temu specjalnie dziwić. Szczególnie, jeśli weźmiemy pod uwagę, że za sterami tej produkcji stoją  Alex Garland i Danny Boyle, których współpraca dała nam w rezultacie jeden z najlepszych horrorów bieżącego stulecia (mam tu na myśli oczywiście rewelacyjne "28 dni później") a w jednej z głównych ról występuje znakomity jak zawsze Cillian Murphy (który tak na marginesie występował również we wspominanej wyżej produkcji).

 

Dostajemy zatem wciągającą i dobrze rozpisaną fabułę (choć z góry uprzedzam, że fani szybkiej akcji w stylu "Transformersów" czy "Pacific Rim" raczej nie mają tu czego szukać), olśniewającą stronę wizualna (Dodam, że odpowiadał Alwin Kuchler, autor zdjęć m.in. do "Hanny" Joe Wrighta i "Niezgodnej" Neila Burgera), przyzwoitą grę aktorską, świetny klimat, oraz cudowną muzyką Johna Murphy (swoją drogą jeden z najlepszych soundtracków jakie w życiu słyszałem).  

 

Podsumowując. Nawet mimo faktu, że trudno mi uznać "Sunshine" za film stuprocentowo udany (szczególnie wobec tego, iż w drugiej połowie przekształca się on w coś, co można nazwać "slasherem w kosmosie") to jednak uważam, że jest on na tyle wartościową pozycją, bym mógł z czystym sercem rekomendować jego obejrzenie wszystkim fanom dobrego SF. 

 

OCENA: 8/10

© Kinematografia okiem Bagiennika
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci