Menu

Kinematografia okiem Bagiennika

Moje refleksje, i opinie na temat szeroko pojętego kina

Krótka piłka: Służące {The Help} 2011

bradesinarus

040275e384ba26d846a27f473c6735d9

 

 

Niech Cthulhu będzie z wami!

 

No cóż! Jak widzicie, po długotrwałych przymiarkach w końcu postanowiłem ten film obejrzeć (Przede wszystkim dlatego, iż występuje w nim przeurocza Emma Stone). I muszę powiedzieć, że absolutnie tej decyzji nie żałuję.

 

"Służące" bowiem to kawał autentycznie dobrego kina. Prosta, sprawnie opowiedziana historia. Produkcja znakomicie zagrana (Błyszczy zwłaszcza obsadzona w jednej z drugoplanowych ról Jessica Chastain, która mimo relatywnie krótkiego czasu spędzonego na ekranie  udowodniła  swój nieprzeciętny talent i pokazała, tak jakby ktokolwiek mógł mieć co do tego wątpliwości, iż jej późniejszy, absolutnie fenomenalny występ  we "Wrogu Numer Jeden" (za który notabene w mojej ocenie obowiązkowo powinna była dostać Oskara kosztem przereklamowanej Jennifer Lawrence), nie był dziełem przypadku ale wynikiem ciężkiej pracy), urzekająca nastrojem (Na co niewątpliwy miała muzyka skomponowana przez znanego ze ścieżki dźwiękowej do "Skyfall" czy "American Beauty" Thomasa Newmana), wciągająca, autentycznie wzruszająca oraz w nienachalny sposób i bez nadęcia poruszająca poważne problemy (Konkretnie kwestię rasizmu).

 

Nie może zatem dziwić, iż klasę tego obrazu doceniła Amerykańska Akademia Filmowa i umieściła go w gronie produkcji nominowanych do Oscara (M.in. wśród takich filmów jak "Artysta", "Drzewo  Życia" czy "O północy w Paryżu"). I choć ostatecznie skończyło się wyłącznie na statuetce dla Octavii Spencer za najlepszą rolę drugoplanową to jednak reżyser absolutnie nie ma się czego wstydzić.

 

Ba! Odważę się stwierdzić, iż w obliczu braku na Oscarowej gali  takich arcydzieł jak "Drive", "Wstyd" czy "Musimy Porozmawiać o Kevinie", które z kompletnie niezrozumiałych dla mnie względów zostały całkowicie pominięte podczas wręczania nominacji "Służące" powinny były zgarnąć najwyższe laury. Są bowiem filmem zdecydowanie lepszym i znacznie ciekawszym od "Artysty", w ręce twórców którego powędrowała statuetka za najlepszy obraz roku. Tak więc taki werdykt uważam za kpinę w żywe oczy!!!

 

Powiem więcej. Dzieło Tate'a Taylora bije na głowę ubiegłorocznego zwycięzcy czyli "Zniewolonego" Steve'a McQueena jeśli chodzi o sposób przedstawienia poruszanego problemu i posiadanie bardziej interesujących bohaterów.  

 

Podsumowując. "Służące" to bez wątpienia jeden z najlepszych filmów ostatnich kilku lat i zdecydowanie mogę go polecić. 

 

OCENA: 9/10

© Kinematografia okiem Bagiennika
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci