Menu

Kinematografia okiem Bagiennika

Moje refleksje, i opinie na temat szeroko pojętego kina

Krótka piłka: "The Signal" (2014)

bradesinarus

TS



Niech Cthulhu będzie z wami!

 

Można oczywiście utyskiwać na to, że zwiastun ponownie okazał się być lepszy od finalnego produktu, czy że obrazowi Wiliama Eubanka bardzo dużo brakuje do klasy takich reprezentantów współczesnego kina SF jak chociażby „Moon” Duncana Jonesa, „Behind the black rainbow” Panosa Cosmatosa, „Primer” Shane'a Carrutha czy „The Cube” Vincenzo Natali'ego. Jedno jednak jest w mojej opinii absolutnie niezaprzeczalne.

 

„The Signal” bowiem jest jednym z najciekawszych filmów SF bieżącego roku (Co, tak na marginesie wcale nie jest jakimś szczególnie wielkim osiągnięciem zważywszy na poziom prezentowany przez potencjalną konkurencję czyli m.in. omawianą ostatnio „Lucy” albo „Transcendencję”) i udowadnia przy okazji, że satysfakcjonujący widza poziom można osiągnąć relatywnie niskimi środkami (Na IMDb podano, iż budżet tej produkcji wyniósł 4 miliony dolarów) Wystarczy szczypta talentu, odrobina kreatywności i ciekawy koncept fabularny.

 

W rezultacie otrzymuje się dzieło interesujące, intrygujące, sprawnie zrealizowane, przyzwoicie zagranie (Niejako przy okazji warto wspomnieć, iż występują tu m.in. znany z Oculusa Brenton Thwaites, prześliczna Olivia Cook (którą w tym roku miałem już okazję widzieć w średniawych „Uśpionych”) oraz Laurence Fishbourne (m.in. Morfeusz z „Matrixa”)), zaskakujące oraz posiadający nieźle budującą klimat muzykę Nima Fakhrara i nieprzewidywalne, w sumie dość przewrotne, zakończenie.

 

Podsumowując powiem krótko. „The Signal” to film, do sięgnięcia po który absolutnie zachęcam, gdyż bez wątpienia jest tego wart.

 

OCENA: 8/10

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • ilsa333

    Ósemki to bym mu może nie dała, ale był całkiem niezły. Ciekawy pomysł. Dużo niedomówień, a to to daje przestrzeń dla wyobraźni widza. Fajny.

  • bradesinarus

    Co do oceny, to przyznaję, iż od dłuższego myślę nad czymś zdecydowanie bardziej "obiektywnym" (O ile ocena w ogóle może być obiektywna) i mniej, że się tak wyrażę "uznaniowym". Na razie jednak żaden pomysł nie przyszedł mi do głowy.

© Kinematografia okiem Bagiennika
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci