Menu

Kinematografia okiem Bagiennika

Moje refleksje, i opinie na temat szeroko pojętego kina

Harry Potter idzie do piekła!

bradesinarus

Horns%2BNew%2BPoster%2B(2)

Niech Cthulhu będzie z wami! 

"Rogi" najnowszy film Alexandre Aji (m.in. "Blady Strach", "Lustra" i "Pirania 3d") to oparta na motywach powieści Joe Hilla historia Iga Parrisha, młodego chłopaka oskarżonego o brutalne zabójstwo swojej dziewczyny. Pewnego dnia budzi się on z rogami, które mają tę niesamowitą moc, iż potrafią sprawić by każdy człowiek wyznawał swoje najbardziej skryte tajemnice. Ig postanawia wykorzystać swą nową zdolność by ustalić kto tak naprawdę zabił Laurę Palmer ... to znaczy Merrin Williams . 

 

No cóż nie będę ukrywał, że po seansie czuję się rozczarowany, żeby nie powiedzieć oszukany.. Spodziewałem się bowiem naprawdę dobrego, mrocznego i klimatycznego dzieła tymczasem dostałem obraz, który mogę porównać co najwyżej do rozmoczonego kapiszonu. Dzieło, w najlepszym razie przeciętne, które na tle choćby omawianego wczoraj "Babadooka" prezentuje się jak LKS Koluszki wobec Realu Madryt . A przecież "Babadook" było dziełem absolutnej debiutantki a nie twórcy, było nie było, uznanego i z pewnym dorobkiem na koncie! . 

 

Przyznam się szczerze, że podczas oglądania"Rogów" praktycznie cały czas miałem wrażenie, że praktycznie cały potencjał, który w rękach sprawnego twórcy mógł dać nam widzom naprawdę wiele przyjemności, został kompletnie roztrwoniony. Że gdzieś po drodze zgubiono klimat grozy, w rezultacie czego "Rogi" praktycznie niczym nie odróżniają się od setek innych masowo tworzonych produkcji, które z taką lubością serwuje nam telewizja Puls. Że mamy tu do czynienia z dziełem, które mógłoby stworzyć jakieś beztalencie w rodzaju Erica Englanda (którego "Madison County" było, że pozwolę sobie tak na marginesie wtrącić, jednym z najgorzej zrealizowanych horrorów jaki w życiu widziałem) a nie człowiek, który dał nam przecież  scenariusz genialnego "Maniaca"! (Aczkolwiek nie wiem ile w tym zasługi skryptu, a ile fenomenalnego Elijaha Wooda) 

 

 Ba! W dodatku zaprezentowane nam tu postacie są płaskie i niezbyt ciekawe, fabuła nie jest szczególnie zajmująca,ani przez moment nie zaskakuje i nie budzi praktycznie żadnych emocji. Mało tego! Wcielający się w główną rolę Daniel Radcliff dowiódł, że nie ma za grosz charyzmy i talentu, że  nigdy nie będzie klasowym aktorem ((mimo podejmowanych przez niego rozpaczliwych i absolutnie godnych pochwały starań,  by zerwać z etykietką Harry'ego Pottera i sprawić by widzowi mogli traktować go poważnie) i że występy w serii przygód o małym czarodzieju już chyba na zawsze pozostaną najlepszymi w jego karierze. 

 

Jedyne co mogę w tym filmie pochwalić to Juno Temple. Jednak nawet jej uroda i świetna dyspozycja aktorska nie wystarczą do tego abym mógł z czystym sercem wystawić "Rogom" pozytywną ocenę. 

 

Dlatego też ostrzegam, jeśli macie ochotę na dobry horror, to nie dajcie się zwieść pozorom i nie sięgajcie po "Rogi". Zdecydowanie nie znajdziecie w nich bowiem niczego ciekawego! 

OCENA: 4/10 ( A i tak nie wiem czy nie jestem dla tego "dzieła" aż nazbyt łaskawy) 

© Kinematografia okiem Bagiennika
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci