Menu

Kinematografia okiem Bagiennika

Moje refleksje, i opinie na temat szeroko pojętego kina

Krótka piłka: "Słodkich Snów" (2011)

bradesinarus

mientras-duermes-poster

Niech Cthulhu będzie z wami!

 

No cóż! Nie da się ukryć, że wbrew obietnicom na okładce DVD ni uświadczymy tu emocji na miarę "Siedem" a sam film na specjalnie długo nie zagrzeje miejsca w naszej pamięci  (Szczególnie jeśli porównać go z obejrzaną przeze mnie wczoraj "Melancholią", która mnie kompletnie rozbiła na drobne cząsteczki) i nie grzeszy jakąś szczególną  oryginalnością.

 

Mimo wszystko jednak jestem zadowolony z seansu. Fabuła jest bowiem ciekawa, na Martę Eturę (którą w tym roku miałem już notabene okazję oglądać w świetnej "Evie"  bardzo przyjemnie się patrzy a główny bohater (znakomicie zagrany przez Luisa Tosara) intryguje.

 

Przede wszystkim jednak muszę podkreślić fakt, iż Jaume Balaguero potwierdził niezbicie, że z dwójki odpowiedzialnej za sukces [Rec] to on jest tym bardziej utalentowanym fachowcem i znacznie lepiej od swego "partnera" Paco Plazy rozumie mroczne kino.  A ten fakt pozwala wierzyć w powodzenie tegorocznego zwieńczenia wyżej wspomnianej tetralogii. 

 

Krótko mówiąc: "Słodkich Snów" to film solidny i sprawnie zrealizowany, na który bez wątpienia można rzucić okiem 

OCENA: 6/10 

© Kinematografia okiem Bagiennika
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci