Menu

Kinematografia okiem Bagiennika

Moje refleksje, i opinie na temat szeroko pojętego kina

Krótka piłka: "Super" (2010)

bradesinarus

super-ellen-page-poster

Niech Cthulhu będzie z wami!

 

Trzeba zacząć od tego, że wbrew swojemu tytułowi "Super" wcale nie jest super filmem ! Praktycznie żaden element jaki widzimy na ekranie nie jest w stanie by dzieło Jamesa Gunna kogokolwiek rzuciło na kolana i złotymi zgłoskami zapisało się w na kartach historii kinematografii.

 

Mimo wszystko jednak uważam, że warto po niego sięgnąć. Zwłaszcza kiedy szukamy porządnej dawki rozrywki. James Gunn pokazał bowiem, że zna się na swojej robocie. Dostajemy zatem obraz sprawnie zrealizowany, świetnie zagrany (Brylują tu przede wszystkim Ellen Page i Kevin Bacon, jednak wcielający się w rolę totalnego nieudacznika, który na skutek boskiej interwencji postanawia zwalczać zło oraz odbić swą dziewczynę Liv Tyler z rąk złego Kevina Bacona) Rainn Wilson niewiele im ustępuje), lekki, mający do siebie dystans a przede wszystkim autentycznie śmieszny i wywołujący nieodparte skojarzenia z (notabene powstałym w tym samym roku) "Kick-Assem"  w reżyserii Matthew Vaughna.

 

Tak więc jeśli go jeszcze nie widzieliście, a lubicie super bohaterskie klimaty podane z przymrużeniem oka, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że "Super" przypadnie wam do gustu

 

OCENA: 7/10

© Kinematografia okiem Bagiennika
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci