Menu

Kinematografia okiem Bagiennika

Moje refleksje, i opinie na temat szeroko pojętego kina

Krótka piłka "Zagubiony w La Manchy" (2002)

bradesinarus

LILM

 

Film, który można by było potraktować jako znakomitą,komedię pomyłek (wszak mamy tu do czynienia z ekipą, która próbuje nakręcić film mimo, iż kompletnie wszystko idzie nie tak jak powinno. Nie mogę sobie w tej chwili przypomnieć tytułu, ale jestem pewien, że już kiedyś widziałem film oparty na podobnym motywie) i chwalić geniusz scenarzysty, który wymyślił tak zwariowaną fabułę. Jest tylko jedno małe ale. Wszystkie ukazane nam na ekranie wydarzenia autentycznie miały miejsce. Jest to bowiem opowieść o podjętej przez Terry'ego Gilliama (Absolutnie wizjonerskiego reżysera, który na swoim koncie ma takie produkcje jak "Teoria Wszystkiego", "Brazil", "12 małp" czy "Parnassus") próbie zrealizowania swojego odwiecznego marzenia czyli zekranizowania "Don Kichota" Miquela de Cervantesa z udziałem Jeana Rocheforta, Johnnego Deppa i Vanessy Paradis. Od razu dodajmy, że próbie zakończonej kompletnym niepowodzeniem czego możemy być niejako świadkiem.  I właśnie dla tej możliwości zdecydowanie polecam obejrzenie "Zagubionego w La Manchy" każdemu miłośnikowi kina.  

 

OCENA: 9/10

© Kinematografia okiem Bagiennika
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci