Menu

Kinematografia okiem Bagiennika

Moje refleksje, i opinie na temat szeroko pojętego kina

Krótka piłka: "Na śmierć i życie" (2013)

bradesinarus

vPJ2dzGlfyj1fOOhU5jMTQvCiM5

Niech Cthulhu będzie z wami!

 

Zacznę może od tego, że „Na Śmierć i Życie” pełnometrażowy debiut Johna Krokidasa (do tej pory bez jakichś większych osiągnięć na koncie) to oparta na prawdziwych wydarzeniach opowieść o spotkaniu trzech wielkich amerykańskich poetów czyli Allena Ginsberga (w filmie wciela się w niego Daniel Radcliffe), Jacka Kerouaca (granego przez Jacka Hustona) i Williama Burroughsa (Ben Foster), które dało początek nonkonformistycznemu ruchowi literacko-kulturowemu znanemu jako Beat Generation.

 

No cóż! Muszę przyznać, że sięgnąłem po ten obraz wyłącznie dlatego, że w jednej z ról (konkretnie dziewczyny Kerouca) występuje Elizabeth Olsen czyli, jak pewnie zdążyliście zauważyć jedna z moich ulubionych aktorek młodego pokolenia. Gdyby nie jej występ chyba nigdy nie zdecydował bym się na seans. Nie specjalnie bowiem przepadam za filmami biograficznymi, które (poza nielicznymi wyjątkami takimi jak np. „Wilk z Wall Street” czy „Skazany na Bluesa”) uważam za kompletną stratę czasu.

 

Tymczasem w tym wypadku ex post factum stwierdzam, że warto było przełamać swoje opory. Dostałem bowiem naprawdę dobrą produkcję. Dzieło zrealizowane z niewątpliwym wdziękiem, ciekawe, wywołujące autentyczne emocje i oddające klimat lat czterdziestych.

 

Podkreślić warto także kapitalną robotę wykonaną przez aktorów (Wyróżnia się przede wszystkim Dane De Haan (który kolejny raz, po świetnej „Kronice”, ujawnia swój nieprzeciętny talent) jednak należy również wspomnieć o bardzo dobrym Michaelu C. Hallu i niezłym Jacku Hustonie. Ba! Nawet Daniel Radcliffe zaprezentował się tu w miarę korzystnie i pokazał, że być może wcale nie jest aż tak złym aktorem jak można by sądzić po, omawianych przeze mnie nie tak dawno „Rogach”), fakt że bohaterów łączy autentyczna ekranowa chemia oraz że są oni wiarygodni i interesujący.

 

Krótko mówiąc. „Na śmierć i życie” to film o artystach, który docenią przede wszystkim artyści doskonale rozumiejący trudy tworzenia.

 

OCENA: 8/10

© Kinematografia okiem Bagiennika
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci