Menu

Kinematografia okiem Bagiennika

Moje refleksje, i opinie na temat szeroko pojętego kina

Krótka piłka: "Wolny Strzelec" (Nightcrawler) (2014)

bradesinarus
3xbX1N9

Niech Cthulhu będzie z wami!

 

Powiem krótko! Ten film to bez wątpienia jedno z największych pozytywnych zaskoczeń jakie przydarzyły mi się w bieżącym roku (Zaraz obok „Mamy” Xaviera Dolana)

 

Do wczorajszego wieczora nie wiedziałem bowiem o tym obrazie nic. Nie widziałem żadnego zwiastuna ani nie słyszałem żadnej informacji na jego temat. Tymczasem po seansie jestem usatysfakcjonowany tym co widziałem praktycznie w stu procentach.

 

Debiutujący na fotelu reżysera Dan Gilroy (mówiłem już, że ten rok zdecydowanie należy do debiutantów?), który do tej pory zasłynął przede wszystkim jako scenarzysta wspominanej kilka dni temu „Magii Uczuć” oraz bycia bratem znacznie bardziej utytułowanego Tony'ego Gilroya (autora m.in. nominowanego do Oscara w 2009 roku „Michaela Claytona”) stworzył dzieło intensywne, trzymające w napięciu, klimatyczne oraz dysponujące niewątpliwym atutem w postaci znakomitej kreacji Jake'a Gyllenhaala (Aktora, który (dodam tak na marginesie) zaskarbił sobie moją sympatię występami w „Labiryncie” Denisa Villeneuva i „Zodiacu” Davida Finchera gdzie niezbicie udowodnił, iż fantastycznie odnajduje się w tego typu klimatach i posiada niekwestionowany talent. Ba! Przyznam szczerze, że po tym co tu widziałem będę trzymał mocno kciuki aby jego dyspozycja została dostrzeżona przez Amerykańską Akademię Filmową i nagrodzoną jeśli nie samą statuetką to przynajmniej nominacją do przyszłorocznych Oscarów. Absolutnie na to zasługuje).

 

Podsumowując. Uważam, że każdy kto ceni sobie porządnie zrealizowane kino sensacyjne powinien obligatoryjnie rzucić okiem na „Wolnego Strzelca”. Ja w każdym razie gorąco ten obraz polecam!

 

OCENA: 9/10

 

© Kinematografia okiem Bagiennika
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci