Menu

Kinematografia okiem Bagiennika

Moje refleksje, i opinie na temat szeroko pojętego kina

Neilla Blomkampa powrót z zaświatów.

bradesinarus

hqdefault

Niech Cthulhu będzie z wami!

 

Przyznaję, że zasiadałem do tej produkcji z jednym zamiarem. Chciałem na własne oczy przekonać się czy Neill Blomkamp (twórca rewelacyjnego „Dystrykt 9” i przyszły reżyser „Obcego 5”) jest jeszcze w stanie zrealizować dobry film. Zrehabilitować się za wpadkę w postaci beznadziejnego „Elizjum” i odzyskać moje zaufanie.

 

Nie byłem jednak przekonany, czy najwłaściwszym pomysłem było obsadzenie w rolach naszych protagonistów członków zespołu „Die Antwoord”. Nie zrozumcie mnie źle. Doceniam dokonania tych południowoafrykańskich wariatów. Są wyraziści, charyzmatyczni i nietuzinkowi. Jednak to nie czyni ich automatycznie dobrymi aktorami, którzy będą w stanie udźwignąć na swych barkach ciężar całego filmu. Po seansie mogę jednak odetchnąć z ulgą.

 

Chappie” bowiem bardzo mi się spodobał (Szczerze mówiąc nawet bardziej niż omawiany wczoraj „Jurassic World” w czym, dodam tak na marginesie, znacząco różnie się od przeciętnego widza, który zdecydowanie wyżej stawia dzieło Colina Trevorrowa). Dostałem solidną dawkę rozrywki.

 

Dzieło emocjonalnie angażujące, świetnie zagrane (delikatne zarzuty mogę mieć co najwyżej do Deva Patela, który jakoś nie specjalnie mnie przykonał ponieważ wypadł sztywno i mało charyzmatycznie. Na szczęście inni aktorzy (Hugh Jackman, podkładający głos tytułowemu robotowi Sharlto Copley a przede wszystkim przywołani tu już Ninja i Yo-Landi) wykonali kawał wyśmienitej roboty tak więc jego dyspozycja nie specjalnie rzuca się w oczy), widowiskowe, sprawnie zrealizowane i poruszające ważkie problemy natury egzystencjalnej (przykładowo kwestię, szeroko rozumianej, inności).

 

Obraz stanowiący niezaprzeczalny dowód, że Neill Blomkamp nie zapomniał jak się tworzy dobre kino akcji (co tak swoją drogą stanowi wspaniały prognostyk przed, wspomnianą tu już, piątą odsłoną „Obcego”. Mam tylko nadzieję, że jej akcja nie będzie ona działa się w Johannesburgu :) ).

 

Podsumowując. W tym roku dostaliśmy dwa wyśmienite filmy poruszające problematykę sztucznej inteligencji. I choć nie będę ukrywał, że „Ex-Machina” Alexa Garlanda podobała mi się zdecydowanie bardziej, to jednak „Chappie” również jest w mojej ocenie produkcją, którą powinien obejrzeć każdy, kto lubi dobre kino sf.

 

OCENA: 8/10

 

 

 

© Kinematografia okiem Bagiennika
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci