Menu

Kinematografia okiem Bagiennika

Moje refleksje, i opinie na temat szeroko pojętego kina

Krótka piłka: "Co jest grane, Davis?" (2013)

bradesinarus

inside-llewyn-davis-1

Reżyseria: Ethan i Joel Coen

 

 

Przyznam, że sam nie wiem dlaczego tak długo zwlekałem z sięgnięciem po tę produkcję. Bo choć niezbyt przepadam za filmami o muzykach (Z tego co sobie przypominam podobały mi się chyba tylko: „Frank” (z powodu jak zawsze rewelacyjnego Michaela Fassbendera w roli tytułowej) i „Sugarman”) to jednak w tym przypadku za kamerą stali przecież bracia Coen czyli twórcy mający na swoim koncie m.in. „Fargo”, „Big Lebowskiego” czy „Burtona Finka”! Reżyserska pierwsza liga! Klasa sama w sobie! Filmowcy, którzy przywołanymi wyżej tytułami dowiedli ponad wszelką wątpliwość, że znają się na swoim rzemiośle. Że umieją budować nastrój, tworzyć wyrazistych bohaterów oraz opowiadać interesujące i wciągające historię. Ba! Pokazali, że mają nosa do obsadzania właściwych aktorów i wiedzą jak ich prowadzić. Biorąc to wszystko pod uwagę można było przypuszczać, że „Co jest grane, Davis?” również okaże się prawdziwą ucztą, którą będę w stuprocentach usatysfakcjonowany. I wiecie co? Dokładnie tak się stało! Film mnie oczarował, gra aktorska Oscara Isaaca (jak również Carey Mulligan i Johna Goodmana) zachwyciła a muzyka urzekła, tak więc chyba logicznym jest, że całość mogę (bez cienia wątpliwości i z czystym sercem) mogę polecić!

 

 

OCENA: 8/10

 

 

 

 

 

© Kinematografia okiem Bagiennika
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci