Menu

Kinematografia okiem Bagiennika

Moje refleksje, i opinie na temat szeroko pojętego kina

Krótka piłka: Klucz do wieczności (Self/less) 2015

bradesinarus

5710830.jpg-r_x_600-f_jpg-q_x-xxyxx

Niech Cthulhu będzie z wami!

 

Dotychczas nazwisko Tarsema Singha kojarzyło mi się raczej z przerostem formy nad treścią. Obrazami takimi jak „Cela” czy „Magia Uczuć”, które obłędnie prezentowały się jeśli chodzi o aspekt wizualny zaś ich fabuła była w najlepszym razie pretekstowa. Tym razem jednak urodzony w Indiach reżyser postanowił powściągnąć swoje artystyczne zapędy i udowodnić całemu światu, że potrafi nie tylko czarować obrazem, ale także opowiedzieć ciekawą historię budzącą delikatne skojarzenia z twórczością Phillipa Dicka. Niestety trzeba powiedzieć, że finalny efekt jest niezadowalający.

 

Oczywiście nie chcę powiedzieć, że „Self/less” jest filmem wybitnie złym. Przeciwnie! Uważam, że mamy tu do czynienia z dziełem solidnym. Scenarzyści (Alex i David Pastor mający na swoim koncie podobno dobry „Zabójczy Wirus”) stworzyli bowiem naprawdę ciekawą historię, aktorzy radzą sobie co najmniej przyzwoicie (Choć może powinienem sprecyzować, że powyższe stwierdzenie nie odnosi się do Ryana Reynoldsa, który tym razem (tzn. w przeciwieństwie do „Głosów” i „Pogrzebanego”) mnie „nie kupił” swoją kreacją. Chodziło mi raczej o jak zwykle niezawodnego Bena Kingsley a w szczególności o Matthew Goode, który po raz kolejny (po rewelacyjnym występie w „Stokerze”) pokazał, że jest jednym z najbardziej niedocenianych współczesnych aktorów) a całość została umiejętnie zrealizowana.

 

Po prostu oglądając to, co tym razem prygotował dla nas Tarsem Singh nie sposób oprzeć się wrażeniu wtórności i septyczności gotowego produktu. „Self/less” bowiem przez swoją poprawność i akuratność jest pozbawiony tego „pierwiastka szaleństwa” i w niczym nie różni się od tysiąca innych produkcji poruszających się podobnych obszarach tematyka. Dlatego też myślę, że nie będzie dużym nadużyciem jeśli powiem, że jestem rozczarowany jego poziomem.

 

OCENA: 6/10

 

 

 

© Kinematografia okiem Bagiennika
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci