Menu

Kinematografia okiem Bagiennika

Moje refleksje, i opinie na temat szeroko pojętego kina

Krótka piłka: "Barwy Ochronne" (1976)

bradesinarus

barwy-ochronne-dvd_midi_1341_0002

 

Reżyseria: Krzysztof Zanussi

 

Niech Cthulhu będzie z wami!

 

Zacznę może od tego, że „Barwy Ochronne” to kolejny, po omawianym tu nie tak dawno „Mocnym Człowieku”, film obejrzany w ramach wyrównywania zaległości w zakresie klasyków polskiego kina.

 

Tym razem przyszła pora na reprezentanta naszej rodzimej „specjalności” czyli kina moralnego niepokoju. Dzieło uznanego reżysera Krzysztofa Zanussiego, z którego twórczością, wstyd przyznać, do tej pory się nie zetknąłem (Przepraszam. Po dokładnym rozeznaniu powyższe stwierdzenie okazało się nie do końca ścisłe. Widziałem bowiem wcześniej „Z dalekiego kraju” czyli biografię Jana Pawła II. Swoją drogą fakt, że kompletnie o nim zapomniałem jest chyba niezwykle symptomatyczny jeśli chodzi o poziom wspomnianego wyżej tytułu).

 

I muszę powiedzieć, że w sumie seans mogę uznać za udany, gdyż „Barwy Ochronne” mi się podobały. Nie jest to co prawda poziom przywołanego już tutaj „Mocnego Człowieka” a monotonne tempo akcji bywa momentami dość nużące, to jednak uniwersalny i dość pesymistyczny przekaz z niego płynący (Acz w sumie nieco trywialny, gdyż sprowadzający się w zasadzie do stwierdzenia, że nie warto być idealistą i mieć swoich zasad ponieważ świat promuje miernoty, których podstawowym atutem są giętkie kręgosłupy moralne oraz daleko posunięty konformizm), piękna muzyka Wojciecha Kilara oraz wyzwalane u widza emocje delikatnie nadrabiają wyżej wspomniane niedogodności.

 

Jednak podstawową przyczyną, dla której polecam każdemu kto jeszcze tego nie widział obejrzeć „Barwy Ochronne” jest to, że ten film daje nam możliwość podziwiania kunsztu jednego z najwybitniejszych (o ile nie najwybitniejszego) aktorów w historii polskiej kinematografii – Zbigniewa Zapasiewicza.

 

MOJA OCENA: 7/10

 

© Kinematografia okiem Bagiennika
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci