Menu

Kinematografia okiem Bagiennika

Moje refleksje, i opinie na temat szeroko pojętego kina

Krótka piłka: "Wodzirej" (1978)

bradesinarus

Niech Cthulhu będzie z wami! 

7588715.3

"Wodzirej" film uznanego Feliksa Falka reżysera, którego do tej pory kojarzyłem jako autora „Komornika” z, jak zwykle wyśmienitym, Andrzejem Chyrą to, po omawianych tu już, „Amatorze” i „Barwach Ochronnych” kolejny obraz obejrzany przeze mnie w ramach nadrabiania klasyki polskiego kina.

I muszę powiedzieć, że podobał mi się chyba najbardziej ze wspomnianego wyżej tria. Poruszona w nim tematyka pomimo upływu wielu lat nadal bowiem pozostaje aktualna a Jerzy Stuhr wypada wiarygodnie i przekonująco jako antypatyczny cwaniaczek o przerośniętym ego, któremu na drodze do kariery przyświeca motto „po trupach do celu”.

 

Zatem nie będę się rozpisywać tylko powiem krótko: „Wodzirej” to znakomity film, który po prostu trzeba obejrzeć!

 

OCENA: 8/10

 

 

 

© Kinematografia okiem Bagiennika
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci