Menu

Kinematografia okiem Bagiennika

Moje refleksje, i opinie na temat szeroko pojętego kina

Krótko mówiąc: "Ghostbusters" (2016)

bradesinarus

Niech Cthulhu będzie z wami!

W końcu obejrzałem i nie sądziłem, że to powiem ale jestem pozytywnie zaskoczony poziomem tego filmu! Ba! Biorąc bowiem pod uwagę fakt, że ta produkcja(Delikatnie rzecz ujmując) jest jednym z najbardziej nielubianych obrazów roku (Delikatnie rzecz ujmując! Bardziej adekwatnym określeniem byłoby chyba "powszechnie znienawidzonym")Myślę, że spory wpływ odegrało tu to, iż dla większości osób absolutnie niewybaczalne było zastąpienie oryginalnych i kultowych już dzisiaj "Pogromców Duchów" czyli m.in. Billa Murraya czy Dana Aykroyda kobietami, co liczni fani pierwowzoru potraktowali niemalże jako profanację), zwiastun wyglądał tragicznie pod każdym względem a w dodatku nie przemawia do mnie twórczość Paula Feig i kompletnie nie trawię Melissy McCarthy byłem przygotowany na całkowitą celuloidową porażkę.

 Spodziewałem się, że tak jak wszyscy po seansie będę zdegustowany tym co zobaczę na ekranie, czyli  koktajlem złożonym z żenady, klozetowego humoru, seksizmu a rebours, beznadziejnych dialogów i irytujących postaci (głównie mam tu na myśli bohaterkę graną przez Leslie Jones).

 Tymczasem muszę przyznać, że nowe wcielenie "Ghostbusters" mi się podobało i okazało się być filmem, który owszem ma swoje wady (np. niezbyt ciekawego antagonistę), jednak jako całość prezentuje się całkiem nieźle! Głównie dlatego, że gra aktorska jest przyzwoita (wyróznia się zwłaszcza Chris Hemsworth), humor zabawny (choć  nie najwyższych lotów), pomiędzy bohaterkami jest autentycznie wyczuwalna chemia (dlatego szczerze żałuję, że ten tytuł tak słabo poradził sobie w box office ponieważ chętnie zobaczyłbym kolejny efekt ich współpracy) oraz, iż film zdecydowanie  spełnia się w roli dostarczyciela bezpretensjonalnej rozrywki i przyjemnie się go ogląda.

OCENA: 6,5/10

© Kinematografia okiem Bagiennika
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci