Menu

Kinematografia okiem Bagiennika

Moje refleksje, i opinie na temat szeroko pojętego kina

Krótko mówiąc: "Lament" (Gok-seong) 2016

bradesinarus

file_749623_Wailing1

 

Opis fabuły (za Filmwebem)

W sennej wiosce, gdzieś na koreańskiej prowincji, dochodzi do szeregu gwałtownych i szokujących zgonów – być może morderstw. Jakby tego było mało, część mieszkańców zaczyna zdradzać oznaki tajemniczej, prowadzącej do szaleństwa choroby. Na czele dochodzenia staje poczciwy, ospały Jong-goo, którego rutyna zawodowa do tej pory ograniczała się do wysiadywania na komisariacie i "patrolowania" okolicy. Jest on zupełnie nieprzygotowany do prowadzenia tak skomplikowanego śledztwa, a będzie ono dla niego bardzo ważne, gdy także jego ukochana córeczka zacznie wykazywać symptomy opętania... Sytuacja szybko wymyka się spod kontroli, zamieniając się w ciąg przerażających i niedających się logicznie wytłumaczyć zdarzeń. Konfrontacja z potężnymi mocami sprawi, że Jong-goo będzie musiał zawiesić wiarę w świat, który do tej pory znał. Co robić, komu zaufać?

Moja opinia

Muszę powiedzieć, że wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, iż ten rok będzie rokiem wyjątkowym oraz przełomowym. I nie chodzi mi tu bynajmniej o śmierć wielkich "ikon": Andrzeja Wajdy, Leonarda Cohena, Alana Rickmana, Davida Bovie, Prince'a czy Harambe. Nie mam też na myśli (jak można by przypuszczać) mimo wszystko zaskakującego wyboru Donalda Trumpa na prezydenta. Po prostu zapowiada się na to, że w pierwszej dziesiątce mojego tradycyjnego zestawienia najlepszych filmów znajdą się aż dwa produkcje z Korei. Najpierw wielkie wrażenie wywarła na mnie bowiem genialna "Służąca" wielkiego Park Chan Wooka (m.in. "Oldboy"  i "Stoker")  a dziś swoim wzorcowo zbudowanym mrocznym i enigmatycznym klimatem urzekł mnie "Lament" Na Hong Jina (reżysera, który zasłynął głośnym w swoim czasie "Chaserem")

OCENA: 9/10

© Kinematografia okiem Bagiennika
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci