Menu

Kinematografia okiem Bagiennika

Moje refleksje, i opinie na temat szeroko pojętego kina

Krótko mówiąc: Doktor Strange (2016)

bradesinarus

Doctor-Strange-Poster

Niech Cthulhu będzie z wami!

Opis fabuły

Stephen Strange, szanowany neurochirurg ulega wypadkowi samochodowemu w rezultacie którego nerwy w jego rękach zostają uszkodzone, co uniemożliwia mu dalszą pracę. Odnajduje jednak nowe życie podczas szkolenia na najwyższego czarnoksiężnika Ziemi...

Moja opinia

Nie będę ukrywał, że ten obraz zajmował wysokie miejsce na mojej liście tegorocznych "must see". Zresztą chyba nie można się temu dziwić, skoro za reżyserię odpowiadał Scott Derrickson (m.in. "Egzorcyzmy Emily Rose" i "Sinister") a w obsadzie można znaleźć nazwiska tak wyśmienitych aktorów jak Tilda Swinton, Mads Mikkelsen i a może przede wszystkim Benedict Cumberbatch.

Dziś w końcu miałem możliwość go obejrzeć i muszę powiedzieć, że (w przeciwieństwie do "Suicide Squad") zdecydowanie warto było czekać! Ośmielę się bowiem stwierdzić, że "Doktor Strange" to nie tylko najlepszy komiksowy film tego roku ale przede wszystkim jeden z najlepszych obrazów ostatnich miesięcy w ogóle!

Jest kapitalnie zagrany, umiejętnie oscyluje między poważnym nastrojem a humorem (choć przyznam, że biorąc pod uwagę fakt, że za kamerą stał twórca kojarzony przede wszystkim z kinem grozy spodziewałem się większej dawki mroku), autentycznie wciąga a przede wszystkim obłędnie prezentuje się od strony wizualnej. Naprawdę widać tu każdego zainwestowanego dolara!

Podsumowując: Mimo kilku drobnych mankamentów (takich jak np. delikatny "autopilot" Benedicta Cumberbatcha czy nie do końca wykorzystany potencjał Madsa Mikkelsena) zalecam każdemu wizytę u "Doctora Strange". Naprawdę warto!

OCENA: 9/10

 

© Kinematografia okiem Bagiennika
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci