Menu

Kinematografia okiem Bagiennika

Moje refleksje, i opinie na temat szeroko pojętego kina

Moje podsumowanie roku 2016

bradesinarus

Rok 2017 można oficjalnie uznać za otwarty. Najwyższa pora więc przyjrzeć się temu, jak prezentowało się ostatnie 12 miesięcy?

Powiem tak. Im dłużej o tym myślę, tym trudniej mi jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Stwierdzę zatem dyplomatycznie, że minione 365 dni było okresem niezwykle zróżnicowanym.

Z jednej strony był to zdecydowanie rok bardzo smutnych pożegnań.

Przede wszystkim dlatego,  że na polu szeroko pojętej kultury doznaliśmy niepowetowanych strat. Odeszło bowiem wiele ( jeśli mam być szczery zdecydowanie zbyt wiele) wspaniałych osobowości takich jak Prince, David Bowie, Andrzej Wajda,  Leonard Cohen, George Michael, Alan Rickman czy Carrie Fischer. Dodając do tego praktycznie unicestwiony w katastrofie lotniczej niedaleko Soczi Chór Aleksandrowa otrzymujemy wyrwę, którą przez długie lata ciężko będzie załatać.

Z drugiej strony trzeba powiedzieć, że był to zdecydowanie rok zaskoczeń, ponieważ chyba nikt (podejrzewam, że nawet sami zainteresowani) nie spodziewał się wyboru Donalda Trumpa na prezydenta USA czy nagrodzenia literackim Noblem Boba Dylana.

 Pod względem filmowym również było ciekawie a przede wszystkim zróżnicowanie.

 Mieliśmy zarówno dzieła zachwycające (wizualnie jak "Doktor Strange", pod względem koronkowej konstrukcji fabularnej ("Służąca") czy przytłaczające nastrojem, po którym ciężko się otrząsnąć (przypadek "Ostatniej Rodziny") jak też całkowicie rozczarowujące.  Do tej drugiej kategorii przynależy kompletny bałagan, żeby nie powiedzieć dosadniej, zwany "Suicide Squad", którego nie uratowała nawet fantastyczna kreacja aktorska prześlicznej Margot Robbie.

 Wspaniałe debiuty (np. "The Witch" Roberta Eggersa) oraz szokujące porażki wielkich mistrzów ("Nienawistna Ósemka").

Dzieła urzekające minimalizmem (Budzący skojarzenia z dokonaniami Romana Polańskiego "Darling" Mickeya Keatinga z hipnotyzującą Lauren Ashley Carter) oraz rozbuchane do granic możliwości  widowiska. 

 Filmy poruszające poważne problemy, takie jak np. pedofilia wśród księży (słusznie nagrodzony Oscarem "Spotlight"), zakazana miłość (wysmakowana wizualnie "Carol" Todda Haynesa), samotność (fantastyczny "Lobster" Yorgiosa Lanthimosa z niesamowitym Colinem Farrellem) czy dylematy moralne zgwałconych przez rosyjskich żołdaków zakonnic (oparta na faktach polsko-francuska koprodukcja "Niewinne" z wybitną kreacją Agaty Kuleszy) oraz będące przerostem formy nad treścią "wydmuszki" ("Baby Bump").

Warto też pamiętać, że wiele filmów nie tylko zbierało skrajne recenzje ("Neon Demon") ale przede wszystkim wywołało żarliwe dyskusje wykraczające daleko poza sale kinowe. Mam tu na myśli takie tytuły jak "Smoleńsk", "Ghostbusters", "Plac Zabaw" czy "Wołyń". 

Dlatego też od razu przyznaję, że wybór 10 produkcji (plus kilka honorable mentions), które zdecydowanie wyróżniały się in plus lub też zrobiły na mnie największe wrażenie nie był taki prosty. 

Że wiele wartościowych produkcji musiało obejść się smakiem praktycznie na ostatniej prostej. Plus też wielu obrazów, które teoretycznie mogłyby się tu znaleźć z różnych względów nie widziałem, więc choćbym nawet bardzo chciał nie mógłbym ich tu umieścić. Mam tu na myśli np. Nowy Początek, Wołyń czy Nocne Zwierzęta.

Mimo wszystko uważam, że moja zestawienie jest całkiem interesujące, zróżnicowane a każda ze znajdujących się tu pozycji warta uwagi!

Mam nadzieję, że bieżący rok 2017 dostarczy nam wszystkim co najmniej tyle samo wrażeń i emocji co ten rok, który świeżo pożegnaliśmy. Czego sobie i wam szczerze życzę!

Zaraz obok chęci, by w ogóle oglądać filmy i o nich pisać bo nie będę ukrywał, że ostatnio nie było u mnie w tym względzie najlepiej. Najgorzej, że zbliżające się kilka miesięcy nie zapowiada się w tej kwestii lepiej. Ma to związek z magisterką.

Ale może po tym nieco przydługim wstępie pora przejść w końcu do rzeczy!

Miejsce 1.

 

Ostatnia rodzina

Reżyseria: Jan P. Matuszyński

 

Absolutnie podtrzymuję to, co napisałem w swojej recenzji. "Ostatnia Rodzina" jest wybitnym  arcydziełem na światowym poziomie. Niesamowicie intensywnym, doprawdy porażającym, do głębi poruszającym, przygnębiającym i emocjonalnie wstrząsającym doświadczeniem, które zostaje z odbiorcą na długo.

 

Miejsce 2.

Służąca

Reżyseria: Park Chan-wook

 

Piękne, wysmakowane, zmysłowe i niezwykle nastrojowe dzieło przewrotnie grające z oczekiwaniami widza. Obraz, który mnie absolutnie oczarował i sprawił, że siedziałem przed ekranem jak zauroczony kompletnie nie zwracając uwagi na to wszystko, co działo się dookoła.

 

Miejsce 3.

Rogue One

Reżyseria: Gareth Edwards

 

Przyznam, że należę do grona osób, którym film Garetha Edwardsa podobał się znacznie bardziej niż zeszłoroczne "Przebudzenie Mocy". Ba! Dla mnie to najlepsza odsłona tej słynnej kosmicznej sagi!

 

Miejsce 4.

Paterson

Reżyseria: Jim Jarmusch

Po prostu uwielbiam subtelne kino Jima Jarmuscha zatem nie można się dziwić, że jego najnowszy film praktycznie z automatu miał zarezerwowane miejsce na mojej liście.

 

Miejsce 5.

Lobster

Reżyseria: Yorgos Lanthimos

 

Przygnębiająca, acz jak najbardziej realna wizja przyszłości, w której ludzie samotni są zamykani w hotelu i mają 45 dni by znaleźć sobie „drugą połówkę”. „Homar” nie schlebia gustom masowego widza i nie należy do gatunku „kino lekkie, łatwe i przyjemne do natychmiastowego zapomnienia". Wręcz przeciwnie! To produkcja specyficzna, którą albo się pokocha albo znienawidzi. Ja pokochałem!

 

Miejsce 6.

Doktor Strange

Reżyseria: Scott Derrickson

 

Film, który zawdzięcza wysokie miejsce na liście przede wszystkim temu, w że obłędnie prezentuje się od strony wizualnej.

 

Miejsce 7.

Zwierzogród

Reżyseria: Byron Howard, Rich Moore

 

Dzieło mądre (uczy bowiem tego, iż nigdy nie należy kierować się pierwszym wrażeniem, uprzedzeniami czy stereotypami), urzekające nastrojem, zaskakujące, niesztampowe, posiadające sympatycznych bohaterów, zabawne i wzruszające. A przede wszystkim bogato inkrustowane popkulturowymi odniesieniami (np. wyborna trawestacja sceny z „Ojca Chrzestnego”) co sprawia, że jest uniwersalne i dorośli mogą się na nim bawić równie dobrze jak dzieci. A przede wszystkim - Leniwce!

 

Miejsce 8.

Hardcore Henry

Reżyseria: Ilya Naishuller

 

Zdecydowanie najbardziej szalony, nieobliczalny i nieprzewidywalny film roku po prostu musiał się w tym zestawieniu znaleźć. 

 

 

Miejsce 9.

The Witch

Reżyseria: Robert Eggers

 

 Gęsty, wprost wylewający się z ekranu klimat oraz fantastyczna kreacja aktorskiego "odkrycia roku" Anyi Taylor Joy.

 

Miejsce 10.

Neon Demon

Reżyseria: Nicolas Winding Refn

 

Podobnie jak w przypadku praktycznie wszystkich filmów tego duńskiego reżysera "Neon Demon"  zbiera skrajne opinie. Dla jednych pretensjonalna wydmuszka, dla innych zachwycający wizualnie  przejaw geniuszu. Ja należę do tej drugiej grupy.

 

"Honorable Mentions"

 

Carol

10 Cloverfield Lane

Darling

Green Room

Lament

Nie oddychaj

Spotlight

Zupełnie Nowy Testament

 

 

© Kinematografia okiem Bagiennika
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci